Sierakowska: Łagodniejszy ton Arabii Saudyjskiej w sprawie interwencji na rynku ropy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 listopada 2015, 09:13
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
Notowania ropy naftowej rozpoczęły bieżący tydzień od spadku cen poniżej 41 USD za baryłkę. Jednak w późniejszych godzinach poniedziałkowej sesji na ratunek przyszła im Arabia Saudyjska, która wypowiedziała się w kwestii możliwej interwencji na rynku ropy naftowej.

Przedstawiciele saudyjskich władz dali wczoraj do zrozumienia, że są skłonni rozmawiać z innymi producentami ropy naftowej na temat współpracy w zakresie „stabilizacji notowań” tego surowca. W zasadzie łagodniejszy ton Arabii Saudyjskiej jest widoczny już od kilku tygodni – nawet ten bogaty kraj ma trudności związane z niskim poziomem cen ropy naftowej i perspektywami jego utrzymywania się przez dłuższy czas.

4 grudnia w Wiedniu ma odbyć się spotkanie przedstawicieli krajów OPEC, na którym mają oni podjąć decyzję co do dalszych działań kartelu (lub ich braku) na rynku ropy naftowej. Na razie interwencja wciąż wydaje się mało prawdopodobna ze względu na duże różnice zdań pomiędzy OPEC a producentami ropy spoza kartelu. Tymczasem OPEC już wcześniej deklarował, że nie ma zamiaru ciąć produkcji samodzielnie, bez porozumienia z innymi producentami ropy, m.in. z Rosją.

Jest więc możliwe, że kwestia interwencji OPEC skończy się na słowach i nie przejdzie do czynów. Na razie to właśnie tego obawiają się inwestorzy, co jest zresztą odzwierciedlone w relatywnie niewielkim wzroście notowań ropy naftowej w tym tygodniu.

WPIC: prognoza nadwyżki platyny w 2016 r.

Ceny platyny już od kilku lat znajdują się w trendzie spadkowym. Wynika to z dużego powiązania cen tego metalu z notowaniami złota, którego notowania podlegają wciąż sporej presji spadkowej wynikającej z siły amerykańskiego dolara.

Bykom na rynku platyny nie pomaga nawet lepsza sytuacja fundamentalna tego kruszcu w porównaniu ze złotem. Według najnowszych danych World Platinum Investment Council, tegoroczny deficyt na rynku platyny wyniesie 300 tysięcy uncji. WPIC podało jednak także dzisiaj, że spodziewa się niewielkiej nadwyżki na rynku platyny w przyszłym roku – ma ona wynieść 5 tys. uncji i wynikać przede wszystkim ze spadku popytu inwestycyjnego oraz wzrostu wydobycia, zwłaszcza w Zimbabwe.

Perspektywy dla cen platyny wciąż są raczej pesymistyczne. Metal ten porusza się w wyraźnym trendzie spadkowym, a oczekiwania powrotu do nadwyżki dodatkowo wspierają stronę podażową w tym tygodniu.



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj