Netflix bije rekordy. Dlaczego inwestorzy gwałtownie go wyprzedają?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 kwietnia 2016, 15:27
Netflix notuje rekordy pod względem wzrostu liczby subskrybentów. Inwestorzy obawiają się jednak, że wkrótce zderzy się ze „ścianą”.

Kalifornijska firma zanotowała w pierwszym kwartale tego roku n. Około 30 proc. subskrybentów pochodzi z USA (2,23 mln) – pisze portal Quartz.com. Całkowita liczba użytkowników Netflixa wynosi już 81 mln.

Tegoroczny wynik jest znacznie lepszy od zeszłorocznego, kiedy firma zwiększyła swój zasięg o 5,59 nowych subskrybentów.

Wygląda jednak na to, że zderzył się właśnie ze „ścianą”. Liczba nowych subskrybentów w drugim kwartale roku gwałtownie zmalała. Firma spodziewa się w ciągu 3 miesięcy zaledwie 2 mln nowych międzynarodowych użytkowników. Prognozy były znacznie wyższe – według projekcji FactSet Netflix miał pozyskać 3,5 mln nowych klientów.

- Jak dotąd nie doświadczyliśmy jeszcze znormalizowanego schematu wzrostu (rok do roku na międzynarodowym rynku) ponieważ regularnie wchodziliśmy na nowe rynki – mówi Daid Wells, dyrektor finansowy Netflixa.

Inwestorzy zareagowali paniką. Uznali, że osiągająca najlepsze wyniki giełdowe w 2015 roku firma, osiągnęła już maksimum swoich możliwości. Akcje Netfliksa zanurkowały do 95 dol., co oznacza 12 proc. przecenę.

Fatalna prognoza Netflixa niekoniecznie jest złym znakiem. Firma może celowo zaniżać wyniki, by sterować oczekiwaniami inwestorów. mylił się już znacznie w przeszłości przed dwa kolejne kwartały 2015 roku (dane dotyczące subskrybentów w USA) w swoich prognozach. Firma może też dyskontować w wynikach potencjalne podwyżki cen abonamentów dla obecnych użytkowników.

Netflix zaczyna już odczuwać na plecach wzrastającą konkurencję ze strony Amazona. Ciągle widzi jednak duże możliwości do wzrostu. – Niezależnie od tego czy grasz w gry wideo, surfujesz po Internecie, oglądasz DVD, TVOD lub tradycyjną telewizję, przeglądasz Youtube, czytasz książkę lub stremujesz Hulu, Amazona albo piracki kontent, widzisz że rynek „czasu wolnego” i rozporządzalnego dochodu jest ogromny – mówi CEO Netflixa Reed Hastings. – My jesteśmy jedynie małą łódką na środku ogromnego morza – dodaje.

>>> Polecamy: Apple spółką surowcową? Dziesiątki milionów dolarów zysku z kruszców

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj