"Na razie nie ma powodów, żeby reagować. A już na pewno nie jestem entuzjastą ujemnych stóp procentowych. Obserwacja skutków polityki ujemnych stóp powoduje, że nie ma jednoznacznie pozytywnych skutków. Jest coraz więcej znaków zapytania nad celowością prowadzenia takiej polityki" – powiedział Kropiwnicki dziennikarzom.

"Scenariusz obniżenia stóp procentowych wydaje mi się nierealistyczny. Nie widzę takich przesłanek, które powodowałyby u mnie niepokój, że trzeba byłoby iść z tym w dół" - dodał.

Pytany o to czy wyobraża sobie sytuację, w której RPP w całym 2017 roku nie dokona zmian w polityce pieniężnej odpowiedział: "Ja tak daleko nie patrzę, tym bardziej, że mam świadomość, iż efekty decyzji w zakresie polityki pieniężnej nie są natychmiastowe. Natychmiastowy jest tylko ruch na giełdzie. A skutki na rynku pieniężnym, to jest od 9 miesięcy w górę".

Reklama

"Trzeba obserwować istotne trendy w gospodarce. Dla mnie w szczególności będzie ważne to, co się będzie działo na rynku paliw. Bez względu na to, co będą oświadczać kraje OPEC, jest to zaklinanie rzeczywistości. Dopóki Iran nie przyłączy się do ewentualnej polityki ograniczenia podaży. Ropa będzie się w mojej opinii utrzymywała poniżej tego przedzniżkowego okresu. Tym bardziej, że są dane na to, że w USA następuje zwiększenie wydobycia" – dodał.

"To jest dla mnie główny powód dla którego przewiduję, że ceny w Polsce będą prawdopodobnie na poziomie plus/minus 1 procent – na tych poziomach będą się kształtowały" – powiedział.

>>> Czytaj też: Dwa słowa i wyższa rata gotowa