W przesłanym PAP komunikacie podkreślono, że postój bloku, który rozpoczął się 19 czerwca, wynikał z zapisów w kontrakcie z wykonawcą tej inwestycji - konsorcjum firm Mitsubishi Hitachi Power Systems Europe GmbH, Budimex SA oraz Técnicas Reunidas SA.

„W tym czasie wykonawca dokonał przeglądu technicznego urządzeń po pierwszym miesiącu eksploatacji jednostki. Wykonane zostały prace dotyczące optymalizacji i konserwacji w obszarze związanym m.in. z pompami wody zasilającej, elektrofiltrem, młynami węglowymi oraz dobudowaniem nowych odpływów rezerwowych w rozdzielniach” - podano w komunikacie.

Reklama

Jak wskazano, podczas przeglądu technicznego wykonawca przeprowadził analizę pracy urządzeń współpracujących z elektrofiltrem w zakresie odprowadzenia popiołu i podjęcia działań optymalizacyjnych i – jak podkreślono – zwiększył zakres prac w obszarze elektrofiltra. „Nie zwiększono natomiast zakresu prac w odniesieniu do młynów węglowych. Jakość węgla dostarczana do kotła odpowiada wymaganiom projektowym. Wynika to z długoletnich prognoz dotyczących parametrów węgla i planów jego wydobycia. Jakość dostarczanego węgla nie stwarza problemów eksploatacyjnych dla nowego bloku” - poinformowano w komunikacie.

Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej, podkreślił, że wykonawca w zaplanowanym czasie dokonał regulacji poszczególnych układów technologicznych i uruchomił blok energetyczny. „Nowoczesna jednostka, która ma za zadanie produkować energię elektryczną dla miliona polskich gospodarstw domowych jest w gotowości do produkcji energii elektrycznej dla krajowego systemu energetycznego” - powiedział Dąbrowski cytowany w komunikacie spółki.

Prezes zwrócił również uwagę, że nowy blok w Elektrowni Turów był dyspozycyjny w całym okresie od momentu przekazania do eksploatacji do planowego wyłączenia 19 czerwca. „W maju br. uzupełniał ubytki mocy w systemie powstałe w wyniku nagłego wyłączenia dziesięciu bloków energetycznych w Elektrowni Bełchatów, po awarii rozdzielni Polskich Sieci Elektroenergetycznych w Rogowcu, co najlepiej dowodzi, że nigdy nie był zepsuty” - powiedział Dąbrowski. Podkreślił, że „planowane postoje są standardowym działaniem po uruchomieniu tak ogromnej jednostki wytwórczej”.

Nowy blok energetyczny w Elektrowni Turów o mocy 496 MW został oddany do eksploatacji w maju. „Blok jest jednostką centralnie dysponowaną i jego obciążanie uzależnione jest od zapotrzebowania w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym, a warunkiem przejęcia bloku do eksploatacji przez Elektrownię Turów był pozytywny 72 godzinny test pracy bloku z maksymalnym obciążeniem” - podano.

W komunikacie podkreślono też, że nowy blok spełnia surowe normy ochrony środowiska. „Emisja SO2 w porównaniu z wyłączonymi wcześniej blokami nr 8, 9 i 10 jest prawie 20-krotnie niższa, a emisja pyłów około 10-krotnie. Nowa jednostka jest przystosowana do rygorów emisyjnych wynikających z konkluzji BAT, które zaczną obowiązywać od sierpnia 2021 roku i zakładają wdrożenie najlepszych i najbardziej proekologicznych dostępnych technologii” - podano.

Podkreślono przy tym, że inwestycja w Turowie była ostatnim projektem budowy bloku energetycznego opalanego paliwem węglowym w Grupie PGE.