Toyota bije na alarm. Auta elektryczne zabiorą pracę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 października 2024, 13:17
Toyota Mirai
Toyota Mirai - auto elektryczne/Toyota
Prezes Toyoty jest kolejną osobą z branży motoryzacyjnej, która ostrzega, że przejście na auta zasilane bateriami spowoduje utratę miejsc pracy w całym sektorze. Toyota opóźnia planowaną produkcję pojazdów elektrycznych w USA.

Toyota nie była zdecydowana, czy stawiać na zasilanie elektryczne – producent samochodów wielokrotnie przesuwał w czasie cele dotyczące pojazdów elektrycznych, opóźniając produkcję i nadal koncentrując się na hybrydach. Teraz producent Corolli ujawnił, że w momencie przejścia na zasilenie bateriami konieczna będzie redukcja zatrudnienia – podaje Quartz.

Prezes Toyoty lubi auta na benzynę

Prezes firmy Akio Toyoda to już kolejna osoba z branży motoryzacyjnej, która ostrzega, że przejście na zasilanie elektryczne spowoduje utratę miejsc pracy w całym sektorze – donosi Reuters. Cięcia mogą nastąpić, gdy wykwalifikowane miejsca pracy w pracach „związanych z silnikiem” nie będą już potrzebne. „W przemyśle motoryzacyjnym w Japonii pracuje 5,5 miliona osób. Wśród nich są ci, którzy przez długi czas wykonywali prace związane z silnikami” – powiedział dziennikarzom Akio Toyoda. „Jeśli pojazdy elektryczne staną się po prostu jedynym wyborem, w tym dla naszych dostawców, miejsca pracy tych ludzi zostaną utracone” – powiedział, dodając, że lubi pojazdy benzynowe.

Wielotorowa strategia hybrydowa Toyoty

Toyota, największy na świecie producent samochodów pod względem sprzedaży, była bardziej ostrożna w swoim podejściu do pojazdów elektrycznych niż inni motoproducenci. Obecnie, gdy globalna sprzedaż pojazdów elektrycznych spowalnia i korzysta z popytu na rozwijającą się linię hybryd, w tym na swoim największym rynku – w Stanach Zjednoczonych.

Zamiast stawiać wszystko na zasilanie akumulatorowe, Toyota przyjęła strategię, którą nazywa „wielotorową”. Ma na celu zmniejszenie emisji w całej swojej ofercie. Obejmuje to rozszerzenie oferty hybryd, dodanie do oferty samochodów napędzanych wodorem oraz wprowadzenie nowych modeli zasilanych bateryjnie. Toyoda stwierdził, że jego zdaniem samochody elektryczne będą stanowić jedynie około 30% pojazdów na drogach, a pozostałą część będą stanowić samochody napędzane wodorem i auta hybrydowe.

W porównaniu z innymi światowymi potęgami motoryzacyjnymi, producent samochodów powoli dodawał w pełni elektryczne samochody do swojej oferty. W tym tygodniu ogłosił, że opóźnia planowaną produkcję pojazdów elektrycznych w Stanach Zjednoczonych.

oprac. Marta Mitek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj