Forsal logo

Waloryzacja emerytur. Kiedy realne podwyżki były najwyższe: za Kaczyńskiego czy za Tuska?

Ten tekst przeczytasz w 7 minut
22 lutego 2023, 06:42
Płaca minimalna
Waloryzacje emerytur przeprowadzane są 1 marca danego roku i niejako rekompensują emerytom inflację za rok poprzedni./shutterstock
Tegoroczna nominalna podwyżka emerytur będzie najwyższa w tym stuleciu. Trzeba jednak pamiętać, że emeryci otrzymają ją w momencie, gdy inflacja jest również rekordowa. Kiedy więc realne – a nie tylko nominalne – podwyżki świadczeń były największe: za Kaczyńskiego czy za Tuska? Oto suche liczby.

Po marcowej waloryzacji przeciętna emerytura z ZUS ma wynieść 3 304 zł brutto (2 921 zł na rękę). Mężczyźni dostaną średnio 3,5 tys. zł netto, a kobiety ok. 2,5 tys. zł netto – wynika z prognoz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wedle prezes ZUS, Gertrudy Uścińskiej, „jeszcze w 2007 r. przeciętna emerytura brutto wynosiła 1 346,42 zł, a w 2015 r. – 2 096,55 zł”, wzrost jest zatem wyraźny. Pytanie tylko, jaka była realna siła nabywcza tamtych i obecnych emerytur oraz kiedy realne – a nie tylko nominalne – podwyżki świadczeń były największe: za Kaczyńskiego czy za Tuska? Oto suche liczby.

Tegoroczna nominalna podwyżka emerytur – o 14,8 proc. (o co najmniej 250 zł) będzie najwyższa w tym stuleciu. Trzeba jednak pamiętać, że emeryci otrzymają ją w momencie, gdy inflacja jest również rekordowa – i to od ponad ćwierćwiecza: w październiku 2022 r. ceny były o 17,9 proc. wyższe niż rok wcześniej, w listopadzie – o 17,5 proc. wyższe, w grudniu - o 16,6 proc., zaś w styczniu 2023 – o 17,2 proc. W dodatku drożyzna uderza w emerytów z jeszcze większą siłą, ponieważ ceny najczęściej kupowanych przez nich produktów i usług wzrosły o ponad 20 procent; dotyczy to m.in. żywności oraz opłat za mieszkania i media.

Wskaźniki inflacji i waloryzacji emerytur 2006-2022

  • 2006 r. (pierwszy rząd PiS – Kazimierza Marcinkiewicza) – inflacja 1 proc., waloryzacja 2,3 proc. (rok wcześniej, za premiera Marka Belki, przy inflacji 2,1 proc. - waloryzacji emerytur nie było wcale)
  • 2007 r. (rząd Jarosława Kaczyńskiego) – inflacja 2,5 proc., waloryzacji emerytur nie było wcale
  • 2008 r. (rząd Donalda Tuska) – inflacja 4,2 proc, waloryzacja emerytur – 6,5 proc.
  • 2009 r. (Tusk) – inflacja – 3,5 proc., waloryzacja – 6,1 proc.
  • 2010 r. (Tusk) – inflacja – 2,6 proc., waloryzacja – 4,62 proc.
  • 2011 r. (Tusk) – inflacja – 4,3 proc., waloryzacja – 3,1 proc.
  • 2012 r. (Tusk) – inflacja – 3,7 proc., waloryzacja mieszana – 4,8 proc., ale minimum o 71 zł
  • 2013 r. (Tusk) – inflacja – 0,9 proc., waloryzacja – 4 proc.
  • 2014 r. (Tusk) – inflacja – 0 proc., waloryzacja – 1,6 proc.
  • 2015 r. (rząd Ewy Kopacz) – nie było inflacji, ceny spadły o 0,9 proc., waloryzacja mieszana – 0,68 proc., ale minimum 36 zł dla emerytur poniżej 5,3 tys. zł
  • 2016 r. (rząd Beaty Szydło) – inflacji ponownie nie było, ceny spadły o 0,6 proc., waloryzacja emerytur – 0,24 proc.
  • 2017 r. (rząd Beaty Szydło) – inflacja 2 proc. – waloryzacja – 0,44 proc.
  • 2018 r. (rząd Mateusza Morawieckiego) – inflacja 1,6 proc., waloryzacja – 2,98 proc.
  • 2019 r. (Morawiecki) - inflacja 2,3 proc., waloryzacja - 2,86 proc.
  • 2020 r. (Morawiecki) - inflacja 3,4 proc., waloryzacja - 3,56 proc.
  • 2021 r. (Morawiecki) - inflacja 5,1 proc., waloryzacja - 4,24 proc.
  • 2022 r. (Morawiecki) - inflacja 14,4 proc., waloryzacja - 7 proc.

Istotna uwaga: waloryzacje emerytur przeprowadzane są 1 marca danego roku i niejako rekompensują emerytom inflację za rok poprzedni. Więc obecna podwyżka – o 14,8 proc. ma zrównoważyć straty spowodowane w roku 2022 przez inflację na (średniorocznym) poziomie 14,4 proc. 

Z porównania wartości nominalnych wynika, że przed 2022 rokiem największe podwyżki dostali emeryci w roku 2008 (6,5 proc.) i 2009 (6,1 proc.) – za pierwszego rządu Tuska. Natomiast w czasie, gdy rządem kierował Jarosław Kaczyński (2007) waloryzacji emerytur nie było, choć ceny w sklepach wzrosły o 2,5 proc. Druga najniższa nominalna waloryzacja emerytur miała miejsce w latach rządów Beaty Szydło: podwyżki 0,24 proc. i 0,44 proc. przełożyły się na dosłownie kilka złotych miesięcznie na koncie przeciętnego beneficjanta ZUS. 

GUS realne wynagrodzenia oraz emerytury i renty z ZUS i KRUS
GUS realne wynagrodzenia oraz emerytury i renty z ZUS i KRUS

Kiedy emerytury realnie rosły najwięcej

A kiedy emerytury z ZUS i KRUS rosły REALNIE– dzięki wprowadzanym przez dany rząd podwyżkom (waloryzacjom) świadczeń powyżej wskaźnika inflacji?

Podczas szczytu światowego kryzysu finansowego lat 2008-2009, gdy Grecy, Hiszpanie, Włosi, Bułgarzy, Rumuni ostro cięli pensje i świadczenia, emerytury w Polsce rosły. Spowolnienie gospodarcze uderzyło w nas z opóźnieniem: najtrudniejszy okazał się dla polskich emerytów rok 2011 – jedyny za rządów PO-PSL, w którym realne emerytury rolników z KRUS zmniejszyły się w porównaniu z rokiem poprzednim; jednak świadczenia z ZUS nawet w owym niełatwym roku wzrosły ponad inflację. W kolejnym - 2012 - minimalnie, o ułamek promila, spadły realne wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, a mimo to emerytury znów wzrosły powyżej inflacji.

Zdecydowanie poprawiła się siła nabywcza polskich emerytów w kolejnych latach: w 2013 roku emerytury z KRUS wzrosły realnie o ponad 5 procent i był to największy wzrost w dziejach III RP. Kolejną dużą podwyżkę świadczeń - realnie o blisko 4 procent - dostali emerytowani rolnicy w 2015 r., tuż przed zwycięstwem wyborczym PiS, które dokonało się głównie głosami wsi – i emerytów (w tym 60 proc. beneficjentów KRUS).

W 2016 roku, na początku rządów PiS, realne dochody emerytów z KRUS niemal nie wzrosły, a w 2017 - zmalały. O ponad 2 procent rocznie zwiększały się w latach 2019 - 2020, ale od 2021 roku znowu realnie spadają. W 2022 roku i na początku 2023 – z powodu rekordowej inflacji – realna wartość świadczeń z KRUS zmniejszyła się tak radykalnie, że wróciła do poziomów z czasu pierwszego rządu Tuska. Obecna, marcowa waloryzacja zrekompensuje to w sporym stopniu – ale nie całkowicie. Ceny rosną bowiem w ostatnich miesiącach o wiele silniej.

Sytuacja emerytów z ZUS była i jest podobna. Ich realne świadczenia zauważalnie rosły od roku 2012, a najdynamiczniej - o ponad 4 proc. - w roku 2013 oraz wyborczym 2015 (emeryci z ZUS zyskali wtedy realnie ponad 3,5 procent). W kolejnych latach te wzrosty były zdecydowanie słabsze, a w 2017 r. bliskie zeru. Dopiero potem, wraz z trzynastkami i czternastkami, realne świadczenia z ZUS zwiększały się o ok. 2 procent rocznie. Od jesieni 2021 roku siła nabywcza emerytury z ZUS ustawicznie maleje i zeszłoroczna waloryzacja (o 7 proc.) nie uchroniła seniorów przed tym zjawiskiem.

Utrata siły nabywczej przez emerytów jest przy tym nierówna – za sprawą waloryzacji mieszanych, kwotowo-procentowych. Osoby o najniższych emeryturach tracą relatywnie najmniej; z drugiej strony – przy obecnej drożyźnie właśnie im najtrudniej jest związać koniec z końcem.

Na kogo zagłosują emeryci?

W roku wyborczym PiS będzie się starało złagodzić ten efekt wypłacając ponad 9 mln emerytów i rencistów trzynastki (po równo dla wszystkich, także tych, którzy pracowali w życiu kilka dni i mają 40 groszy „emerytury”) i czternastki (tylko dla najuboższych). Beneficjenci ZUS i KRUS stali się bowiem kluczową częścią elektoratu partii rządzącej: w wyborach 2015 r. Zjednoczona Prawica zdobyła 48,7 proc. głosów oddanych przez Polki i Polaków w wieku od 60 lat wzwyż, w 2019 r. już 55,6 proc.

Sondaż IPSOS z grudnia 2022 r. pokazał dalszy wzrost tego odsetka, natomiast silny spadek w pozostałych grupach wiekowych, zwłaszcza najmłodszych: w grupie 18-29 lat PiS miało długo ponad jedną czwartą poparcia, a w grudniu zeszło do… 2 procent; z kolei w gronie trzydziestolatków zjechało z 36 do 23 proc. Trend ten potwierdzają badania państwowego CBOS-u.

Kondycja finansowa seniorów odgrywa więc w wyborczych kalkulacjach bardzo dużą rolę. Równie dużą mają jednak zbiorowe wyobrażenia. A przynajmniej na razie, niezależnie od przywołanych wyżej danych, zdecydowana większość seniorów uważa, że nikt im nie dał tyle, ile obecny rząd. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zbigniew Bartuś
dziennikarz i felietonista Zbigniew Bartuś

Dziennikarz, publicysta, felietonista Forsal.pl i Dziennika Gazety Prawnej, laureat wielu nagród i wyróżnień dziennikarskich, m.in. Nagrody Grabskiego i Nagrody Kwiatkowskiego.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPraca, albo dzieci? Rekordowy skok aktywności zawodowej kobiet w Polsce ratuje rynek pracy. Ale potrzeba lepszych warunków dla matek i ojców »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj