Forsal logo

5 proc. PKB na obronność to za mało. Sąsiad Rosji prosi UE o miliardy euro

5 proc. PKB na obronność to za mało. Sąsiad Rosji prosi UE o miliardy euro
5 proc. PKB na obronność to za mało. Sąsiad Rosji prosi UE o miliardy euro/East News
Łotwa chce miliardów euro z Unii Europejskiej na zabezpieczenie swojej wschodniej granicy. Premier Andris Kulbergs przekonuje, że Ryga nie jest w stanie samodzielnie ponosić kosztów ochrony zewnętrznej granicy UE przed zagrożeniami ze strony Rosji i Białorusi. W ciągu najbliższych siedmiu lat kraj potrzebuje na ten cel aż 7 mld euro.

Szef łotewskiego rządu przedstawił swoje oczekiwania podczas Ryskiego Forum Biznesowego. Kulbergs podkreślił, że Łotwa już przeznacza znaczne środki na bezpieczeństwo, ale skala wydatków związanych z ochroną wschodniej granicy przekracza możliwości państwa.

Łotwa potrzebuje 7 mld euro na zabezpieczenie granicy z Rosją i Białorusią

– Wydajemy najwięcej, inwestujemy najwięcej, a jednocześnie ponosimy tego największe koszty – powiedział Kulbergs. Jak zaznaczył, Łotwa przeznacza obecnie na obronność około 5-6 proc. PKB.

Szef łotewskiego rządu zwrócił uwagę, że duża część tych pieniędzy trafia na zakupy uzbrojenia za granicą. Łotwa zamawia sprzęt m.in. od producentów z Francji, Niemiec, Szwecji, Holandii i Finlandii. W efekcie znaczne środki z łotewskiego budżetu zasilają przemysł obronny innych państw UE.

Kulbergs argumentował również, że położenie geograficzne generuje dla Łotwy dodatkowe koszty gospodarcze. Według wyliczeń Komisji Europejskiej, na które powołuje się Kulbergs, wojna Rosji przeciwko Ukrainie obniżyła łotewską gospodarkę o około 1,8 proc. PKB.

– To geopolityczna kara, wynikającą z położenia w sąsiedztwie agresora, to konsekwencja ograniczonego ruchu turystycznego i mniejszych inwestycji tylko dlatego, że kraj znajduje się w strefie przygranicznej – powiedział premier.

Wydali miliard euro na budowę zapory. Teraz rachunek ma zapłacić UE

Łotwa od 2022 roku przeznaczyła już około 1 mld euro na zabezpieczenie wschodniej granicy. Środki zostały wykorzystane m.in. na budowę infrastruktury granicznej oraz płotu mającego ograniczać nielegalną migrację. Ryga rozwija również umocnienia w ramach Bałtyckiej Linii Obrony.

Część środków skierowano także na rozwój krajowego przemysłu obronnego. Zdaniem łotewskiego rządu dalsze inwestycje są konieczne, aby zwiększyć odporność państwa i przygotować wschodnią flankę UE na potencjalne zagrożenia.

Dlatego Ryga chce, aby większą część kosztów poniosła UE. Łotewski premier zaapelował o wypracowanie wspólnego stanowiska państw wschodniej flanki przed negocjacjami dotyczącymi kolejnych wieloletnich ram finansowych UE.

– Naszym wspólnym celem jest pozyskanie większego wsparcia z UE dla naszego regionu, ponieważ tylko dzięki silnej gospodarce można mieć silną obronę – oznajmił Kulbergs.

Łotwa ma łącznie 456,6 km granicy z Rosją i Białorusią. Z Rosją graniczy na odcinku około 283 km, natomiast granica z Białorusią ma 173 km.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora5 proc. PKB na obronność to za mało. Sąsiad Rosji prosi UE o miliardy euro »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj