Czescy dysydenci z czasów komunizmu dostaną wyższe emerytury. Znamy kwoty

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 stycznia 2024, 14:36
Prezydent Czech Petr Pavel podpisał ustawę, dzięki której dysydenci z czasów komunizmu będą automatycznie otrzymywać emerytury w wysokości co najmniej średniego świadczenia - poinformowała w środę kancelaria głowy państwa. Przepisy zmieniono m.in. po głodówce działaczy antykomunistycznych.

Regulacja dotyczy osób, których niskie świadczenia często wynikały z pobytu w więzieniu, przymusowej emigracji, niemożności wykonywania pracy zgodnej z wykształceniem. W efekcie nie mogli płacić odpowiednich składek, inni płacili je na bardzo niskim poziomie.

Na problem zwrócił uwagę były dysydent, sygnatariusz Karty 77, twórca archiwum nielegalnych wydawnictw Jirzi Gruntorad. W listopadzie 2023 r, w rocznicę aksamitnej rewolucji i początku upadku komunizmu w Czechosłowacji w 1989 r., Gruntorad rozpoczął głodówkę protestacyjną pod gmachem rządu. Dołączył do niego inny dysydentem John Bok. Protest zakończyli po tygodniu, po zobowiązaniu premiera Petra Fiali do przeprowadzenia zmian w prawie.

Średnia emerytura

Nowe przepisy będą mieć zastosowanie do kilkuset osób. Byli dysydenci będą dostawać minimalne świadczenia na poziomie średniej emerytury, która obecnie wynosi ponad 20500 koron, czyli ok. 3600 zł.

Z Pragi Piotr Górecki (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj