Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na X na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 39,20 USD, niżej o 1,46 proc.

Ropa Brent w dostawach na XI na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 42,14 USD za baryłkę, niżej o 1,22 proc.

Na zakończenie poprzedniej sesji WTI na NYMEX staniała o 3,9 proc., a Brent na ICE straciła 3,2 proc.

Na rynkach ropy zapanował pesymizm po tym, jak Arabia Saudyjska obniżyła ceny ropy na październik, poza tym kończy się sezon letnich wyjazdów, a na dodatek wiele krajów wciąż walczy z epidemią kornawirusa, co pogarsza perspektywy popytu na paliwa.

Arabia Saudyjska obniżyła cenę swojej ropy Arab Light mocniej niż się tego spodziewano - dla klientów w Azji, co oznacza, że popyt na surowiec w największym regionie importującym ropę spada.

Reklama

Królestwo obniżyło również ceny ropy eksportowanej do USA - to pierwsza taka sytuacja od pół roku.

Tymczasem w USA spadają wskaźniki infekcji koronawirusem, ale w niektórych częściach Europy następuje powrót tego patogenu, a w Indiach liczba notowanych przypadków Covid-19 wciąż rośnie.

"Korekta cen ropy jest spóźniona, a spadek marż dla głównych paliw może potencjalnie stać się problemem" - mówi Howie Lee, ekonomista Oversea-China Banking Corp.

"Jakikolwiet wzrost cen ropy może być trudny tak długo, jak długo zapasy ropy naftowej pozostaną na wysokim poziomie" - dodaje.

Wiceminister energii Rosji Paweł Sorokin ocenił w wywiadzie dla "Rossijskoj Gaziety", że globalny popyt na ropę może nie powrócić do poziomów sprzed wybuchu epidemii koronawirusa przez kolejne 2 do 3 lat.

Z kolei minister energii Rosji Aleksander Novak prognozuje, że ceny ropy prawdopodobnie wzrosną do średnio 50-55 USD za baryłkę w 2021 r., ponieważ rozwój prac nad szczepionkami pobudzi ożywienie gospodarcze.