Podwyżki stóp procentowych. Zyski spółek z WIG20 stopnieją

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 lipca 2022, 12:45
Zegary wewnątrz Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Fot. materiały GPW
<p>Zegary wewnątrz Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Fot. materiały GPW</p>/Forsal.pl
Łącznie wszystkie podwyżki stóp procentowych, które rozpoczęły się jesienią ubiegłego roku, mogą oznaczać dla spółek giełdowych z indeksu WIG20 (bez banków) wzrost kosztów obsługi długu o 5 mld zł w stosunku do kosztów finansowych z ostatnich 12-stu miesięcy - wynika z obliczeń firmy Grant Thornton.

Koszty obsługi długu w górę

"Jak wynika z obliczeń ekspertów Grant Thornton, łącznie wszystkie podwyżki stóp procentowych mogą oznaczać dla spółek WIG20 (bez banków) wzrost kosztów obsługi długu o 5 mld zł w stosunku do kosztów finansowych z ostatnich 12-stu miesięcy. Oznacza to, że z powodu samych dotychczasowych podwyżek stóp ich skumulowany zysk z czterech ostatnich kwartałów zmniejszyłby się z 51,5 mld zł do 46,5 mld zł" - podała firma we wtorkowej informacji.

Analizy zostały przeprowadzone w oparciu o dane finansowe 16 spółek notowanych w ramach indeksu WIG20, dostępne na początek czerwca 2022 r. Ze względu na specyfikę prowadzonej działalności z analizy wyłączyliśmy banki wchodzące w skład indeksu.

Plany inwestycyjne pod znakiem zapytania

"Kolejne podwyżki stóp procentowych negatywnie wpływają na wyniki finansowe przedsiębiorstw, ich sytuację finansowo-ekonomiczną oraz perspektywy rozwoju, a także poddają pod ponowną rozwagę plany inwestycyjne" - oceniła cytowana w komunikacie Małgorzata Kaczmarczyk-Białecka z Grant Thornton.

Jak zauważa Kaczmarczyk-Białecka, większość przedsiębiorstw z pewnością już dawno podjęła działania w celu zabezpieczenia wzrostu kosztów finansowych, jednak nie dotyczy to dopiero planowanych kredytów.

"Planowane zobowiązania finansowe zaciągnięte zostaną po bieżących wartościach, wycenach stóp procentowych, które uwzględniać będą dotychczasowe podwyżki stóp procentowych. W związku z czym każda planowana, a nawet realizowana inwestycja wymaga ponownej analizy oraz dyscypliny finansowej, aby przynieść oczekiwane efekty" – wskazuje Kaczmarczyk-Białecka.(PAP)

autor: Łukasz Pawłowski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj