Forsal logo

Rynki ropy kończą kolejny słaby tydzień i pierwszy słaby kwartał od ponad 2 lat

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 września 2022, 08:39
Ropa naftowa
<p>Ropa naftowa tanieje</p>/shutterstock
Ceny ropy na giełdzie paliw w Nowym Jorku lekko rosną w piątek rano, ale dla tego surowca kończy się już 3. z kolei słaby tydzień - ze spadkami notowań. Pogarszające się globalne tło gospodarcze podsyca na rynkach obawy o popyt na ropę i jej produkty, a umacnianie się dolara USA sprawia, że ropa wyceniana w tej walucie staje się droższa dla większości kupujących - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na X kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 85,34 USD, wyżej o 0,28 proc. ale ten tydzień może zakończyć ze spadkiem ceny o ponad 1 proc. i zmierza do zaliczenia też pierwszej kwartalnej straty od ponad 2 lat.

Brent na ICE w dostawach na XI wyceniana jest po 91,20 USD za baryłkę, wyżej o 0,40 proc.

Analitycy wskazują, że konsumpcji paliw zagraża jastrzębia polityka amerykańskiej Rezerwy Federalnej, ryzyko wystąpienia recesji w Europie z powodu poważnego kryzysu energetycznego oraz marne skutki podejmowanych w Chinach działań w celu ożywienia słabnącej gospodarki.

Ropa wytraciła wszystkie zyski w cenie, jakie udało jej się osiągnąć po inwazji Rosji na Ukrainę. Z wysokich poziomów wycofały się też inne surowce, w tym miedź, ponieważ inwestorzy byli zmuszeni przekalibrować swoje oczekiwania dotyczące perspektyw gospodarczych.

"Nastroje na globalnych rynkach ropy pozostają w dużej mierze negatywne" - ocenia Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING groep NV.

"Wyższy kurs USD w połączeniu z oczekiwaniami rynków na bardziej jastrzębie działania Fed nie pomogą cenom większości surowców" - dodaje.

Analitycy Standard Chartered ostrzegają tymczasem, że światowy rynek ropy osiągnął w tym kwartale "dużą nadwyżkę" tego surowca. Z kolei stratedzy Morgan Stanley i UBS Group obniżyli swoje krótkoterminowe prognozy dla ropy na resztę tego roku o 15 USD na baryłce w obliczu narastających obaw przed recesją w największych gospodarkach.

Eksperci wskazują, że ceny ropy mogą mocniej się odbić w 2023 r., gdy na rynkach będzie mniej ropy z Rosji.

aj/ osz/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj