„Afera spalinowa” VW może okazać się najbardziej kosztownym – z finansowego i wizerunkowego punktu widzenia – skandalem w historii branży motoryzacyjnej. Z pewnością jednak nie pierwszym. W przeszłości wielkie koncerny co najmniej kilkakrotnie musiały przełknąć gorzką pigułkę porażki i miliardowych strat.
Historia porażki samochodu, który swoją rynkową premierę miał w odległym 1934 roku jest niezwykła o tyle, że nie miała nic wspólnego z błędami popełnionymi przez samego Chryslera, ale z nikczemną kampanią oszczerstw prowadzoną przez jego wielkiego konkurenta.
W 1980 roku NHTSA (amerykański odpowiednik GDDKiA) opublikowała szokujący raport dotyczący samochodów Forda wyprodukowanych w latach 1966-1980. Okazało się, że zaprojektowana przez amerykański koncern skrzynia biegów posiadała konstrukcyjną wadę, która mogła doprowadzić do samoistnej aktywacji wstecznego biegu.
W 1986 roku niemiecki koncern stał się ofiarą jednego z największych oszustw dziennikarskich w historii amerykańskiej telewizji. Autorzy wyemitowanej w stacji CBS audycji „60 Minutes” zasugerowali, że popularny model 5000 posiada fabryczną wadę, która sprawia, że pojazd jest w stanie przyśpieszyć bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony kierowcy.
Rok 1996 nie był dla amerykańskiego koncernu zbyt szczęśliwym. W tym czasie Ford został zmuszony do „wezwania” ponad 20 mln pojazdów, a wśród nich tak popularnych modeli jak Crown Victoria, Mustang, Escort czy Explorer.
W 2007 General Motors został zmuszony do wycofania 98 tysięcy modeli Chevroleta Cobalt, które miały nie spełniać federalnych norm bezpieczeństwa. Był to jednak dopiero początek kłopotów GM ze swoim kompaktowym autem. W 2010 uszkodzony układ wspomagania kierownicy doprowadził do „wezwania” kolejnych 1,3 mln pojazdów.
Jeśli zainteresowała Cię ta galeria, zobacz także:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Powiązane
Zobacz
|
