Koniec historii węgla kamiennego w Czechach

Wczoraj w Czechach doszło do historycznego zdarzenia. Zgodnie ze wcześniejszymi deklaracjami, ostatni wagonik węgla kamiennego wyjechał na powierzchnię, kończąc tym samym 250-letnią historię górnictwa u naszych południowych sąsiadów. Wydarzenie to miało miejsce w zakładzie CzSM w Stonawie.

Całość zwieńczona była wydarzeniem, w której udział wziął prezydent Petr Pavel. Wyraził on uznanie dla pracy górników, którzy przez lata pracowali na rzecz tej kopalni.

"Górnicze dziedzictwo nie zniknie z ostatnim zjazdem. Będzie żyło dalej w charakterach miejscowych ludzi. Wasza pracowitość, solidarność, uczciwość i przede wszystkim wytrzymałość - to wartości, z których nasz kraj będzie czerpał korzyści też w przyszłości" - powiedział podczas uroczystości prezydent Czech.

Statystycznie, przez wszystkie lata wydobyto w tej kopalni łącznie 124,3 mln ton węgla. Co bardzo ciekawe, pracowali w niej Polacy ze spółki Alpex. W ogólnym rozrachunku w tamtym rejonie kraju Polacy stanowili istotną część kadr górniczych. Mówiło się wręcz o "tysiącach górników zza miedzy".

Co z górnikami z zamkniętych czeskich kopalni?

Zamknięcie ostatniej czynnej kopalni oznacza oczywiście, że z pracą pożegna się wielu pracujących tam górników. Z końcem zeszłego miesiąca pracę w ostatniej czeskiej kopalni straciło 750 osób, a kolejnych 150 zatrudnionych czeka to samo już w tym miesiącu.

W ramach odprawy zwalniani górnicy otrzymają ekwiwalent 11 miesięcznych wypłat. Niemiecki dziennik Deutche Welle podkreśla, że najlepiej zarabiający mogą liczyć nawet na 800 tys. koron czeskich, czyli około 140 tys. złotych. Jednocześnie jednak są też tacy, którzy mogą liczyć na odprawy rzędu 50 tys. złotych. Kwoty te mogą stanowić istotne wsparcie na etapie przebranżowienia lub tworzenia własnych biznesów.

Jednocześnie mowa o kwotach niższych, niż te proponowane w Polsce. Według nowelizacji ustawy górniczej spółki mogą podjąć samodzielną likwidację kopalń oraz liczyć na tzw. świadczenia osłonowe dla odchodzących pracowników.

Polska ostatnim krajem wydobywającym węgiel kamienny

Zamknięcie ostatniej czeskiej kopalni sprawiło, że to właśnie Polska stała się ostatnim producentem węgla kamiennego w UE. Zewsząd da się jednak dostrzec bardzo jasne sygnały, że europejskie górnictwo odchodzi do historii, zastępowane przez alternatywne źródła energii lub rosnący import.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku węgla brunatnego, który nadal w Unii Europejskiej jest wydobywany. Według danych z 2020 roku najwięcej tego rodzaju surowca wydobywały Niemcy, na drugim miejscu znalazła się Polska, a na trzecim Czechy. Rozszerzając te statystyki o całą Europę, to nasz kraj znalazł się dopiero na trzecim miejscu, bo drugą lokatę zajmowałaby Turcja.