Ekspresowa pomoc na zalane budynki. Od jutra ma być realizowana wypłata 6000 zł

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 czerwca 2020, 17:26
Powódź. Rzeka Mała Panew występuje z brzegów w miejscowości Zielona. Strażacy umacniają okolice mostu
<p>Powódź</p>/Shutterstock
Wojewoda małopolski jest przygotowany, żeby od jutra mogła być realizowana wypłata 6000 zł w przypadku zalanych budynków - poinformował w niedzielę w Krakowie prezydent Andrzej Duda po posiedzeniu zespołu zarządzania kryzysowego.

Prezydent Andrzej Duda uczestniczył w niedzielę po południu w posiedzeniu małopolskiego zespołu zarządzania kryzysowego. Wiele miejscowości w regionie boryka się ze skutkami ulew, strażacy interweniowali do tej pory blisko 400 razy.

Prezydent relacjonował, że dzięki beczkowozom będzie dostarczana woda pitna do miejsc, które ucierpiały w wyniku powodzi, a zasilanie energii elektrycznej będzie odpowiednio zabezpieczone.

"Sytuacja jest monitorowana, aczkolwiek niestety spodziewane są dalsze opady" - mówił Andrzej Duda.

Podkreślał, że zapasy powodziowe są na miejscu i będą dostarczane w odpowiednich ilościach. Prezydent informował, że jest w stałym kontakcie z premierem i Komendantem Głównym Straży Pożarnej.

"Zaraz będzie szacowanie szkód. Wojewoda zapewnił, że już wszystko tak zorganizował, aby od poniedziałku pierwsze wsparcie pomocowe mogło być wnioskowane i dysponowane. Urząd pana wojewody jest do tego przygotowany, żeby dosłownie od jutra wypłata tych pierwszych pieniędzy do 6000 zł w przypadku zalania budynków, żeby już mogła być realizowana" - mówił prezydent.

Duda zaznaczył, że szef MON wydał zgodę na działania wojsk inżynieryjnych oraz WOT na zalanych terenach.

Poinformował, że jeszcze w niedzielę odwiedzi zalane tereny m.in. Myślenice i Wiśniową.

Alarm przeciwpowodziowy obowiązuje w trzech małopolskich powiatach: myślenickim, bocheńskim i limanowskim. Strażacy 215 razy interweniowali w powiecie limanowskim, 110 w myślenickim i 51 w bocheńskim.

Wojewoda małopolski Piotr Ćwik wraz z małopolskim komendantem wojewódzkim Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Piotrem Filipkiem udał się w niedzielę do Łapanowa, który znacznie ucierpiał w wyniku wylania rzeki Stradomki – ewakuowano tam 48 osób, podtopione zostało centrum miejscowości drogi, sklepy i domy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj