Wykonawca wyrzucony z budowy. Kto w zamian?
Na początku lutego PKP PLK zerwała umowę z wykonawcą tunelu pod Łodzią. Warta ponad 2 mld zł inwestycja wypełniona była problemami: od zmian dokumentacji technicznej przez groźne osuwiska na budowie, aż po katastrofę budowlaną z listopada 2024 roku.
Tuż po zawaleniu się kamienic przy ul. 1 Maja prace stanęły. Przez ponad rok na budowie hulał wiatr, dlatego PLK zdecydowało się ostatecznie na zerwanie umowy. - Dialog między PLK S.A. i PBDiM nie doprowadził do przedstawienia przez wykonawcę realnego, wiarygodnego i wykonalnego planu kontynuacji prac – powiedział Marcin Mochocki, członek Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.
W oświadczeniu kolejarze pisali, że w ciągu półtora roku wykonawca przedstawił aż 14 kolejnych harmonogramów przesuwając planowane zakończenie prac na sierpień 2028 roku. Kością niezgody były też fundusze – wykonawca chciał podwyższenia kontraktu – oraz sprawy związane z zabezpieczeniem kamienic znajdujących się na powierzchni.
Kolejarze chcą nowego przetargu. Znamy termin
Od razu po zerwaniu umowy rozpoczęła się inwentaryzacja budowy. Dotychczasowy wykonawca zbudował 1496 metrów tunelu. Do wydrążenia pozostało zostało ok. 990 metrów. Kolejarzom zależy na jak najszybszym dokończeniu tej inwestycji. Zostanie ona opisana w nowym przetargu, który ma zostać ogłoszony na przełomie III i IV kwartału 2026 roku. Jak podaje PLK będzie to przetarg ograniczony, do którego zaproszone zostaną co najmniej trzy podmioty specjalizujące się w budowach z użyciem tarczy TBM.
Prace, związane z dokończeniem pozostałych tuneli (na budowanej linii średnicowej powstaje ich w sumie cztery) oraz przystanków Łódź Śródmieście, Łódź Koziny, Łódź Polesie, będą przedmiotem drugiego postępowania. W tym przypadku do ukończenia prac jest znacznie bliżej.
Chętni do dokończenia tunelu. „Jesteśmy jedyną polską firmą, która może to zrobić”
W rozmowie z „Forsalem” (link do niej poniżej) przedstawiciele Gülermaka zadeklarowali, że chcą wystartować w przetargu na dokończenie tunelu pod Łodzią. Co ciekawe, firma brała udział w pierwszym postępowaniu w 2017 roku, ale została z niego wykluczona ze względu na zaproponowaną inną technologię budowy.
- Powiem nieskromnie – jako inżynier - Gülermak, ten zespół, to jedyna firma, która może ten tunel dokończyć. Mamy do tego wszystkie argumenty. Samych osób mających odpowiednie techniczne doświadczenie w drążeniu tunelu mamy ponad dwieście. Do tego kadra inżynierska rozumiejąca logistykę związaną z TBM-em. Te osoby są z nami od lat – przyznaje Paweł Skorupa, członek zarządu Gülermak S.A.
Według Skorupy, budowa jest „do uratowania”, choć jest to zadanie „z ogromnie dużą liczbą problemów”.
- Z mojego punktu widzenia jesteśmy jedyną polską firmą, dysponującą dzisiaj kadrą, która może wejść na Łódź i to zrobić. Reszta może próbować, ale będzie musiała się posiłkować kadrą spółek matek – dodaje.