Czy to koniec masowego oblewanie na egzaminach na prawo jazdy? Sądy nie mają wątpliwości - tego nie wolno egzaminatorowi

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
27 maja 2025, 07:17
[aktualizacja 27 maja 2025, 07:17]
prawo jazdy nauka
Czy to koniec masowego oblewanie na egzaminach na prawo jazdy? Sądy nie mają wątpliwości - tego nie wolno egzaminatorowi/Shutterstock
Oblany egzamin na prawo jazdy nie jest niczym zaskakującym w drodze po zdobycie uprawnień. Okazuje się jednak, że nie zawsze jest to wynikiem błędu popełnionego przez egzaminowanego. Również egzaminatorom zdarza się zapędzić i wymagać więcej, niż obowiązujące przepisy.

Czy oblany egzamin to norma na drodze do prawa jazdy?

Podchodząc do egzaminu na prawo jazdy mało kto zakłada, że zda go za pierwszym razem. Rekordziści, o których wzmianki pojawiają się w przestrzeni publicznej, podejmowali próby uzyskania tego uprawnienia nawet po kilkadziesiąt razy. Dlaczego tak się dzieje? Opinie na ten temat są podzielone. Podobnie jak i w przypadku oceny tego zjawiska. Z jednej bowiem strony to ważne dla wszystkich użytkowników dróg, by wyjeżdżające na nie osoby znały przepisy ruchu drogowego potrafiły zastosować je w praktyce, z drugiej jednak, słyszy się wiele opowieści o tym, że działania podejmowane przez egzaminatorów mogą budzić wątpliwości. Mają w perspektywie konieczność ponownego podejścia do egzaminu mało kto jednak decyduje się zakwestionować decyzję podjętą przez egzaminatora i dochodzić swoich praw. Mało kto, to jednak nie to samo, co każdy. W jednej z tego rodzaju spraw wypowiedział się w ostatnim czasie Naczelny Sąd Administracyjny. I podobnie jak organy orzekające w niższych instancjach, przyznał rację egzaminowanemu i unieważnił jego niezdany egzamin. O co chodziło?

Egzamin państwowy można unieważnić - ten na prawo jazdy również

Jak wynika z art. 72 ust. 1 pkt 2 ustawy 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, marszałek województwa w drodze decyzji administracyjnej unieważnia egzamin państwowy, jeżeli był przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami ustawy, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik. Oznacza to, że organ ma obowiązek unieważnienia egzaminu, jeżeli był on przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami ustawy, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik.

Jak wynika z art. 52 ust. 2 ustawy o kierujących pojazdami, część praktyczna egzaminu może zostać zakończona przed wykonaniem wszystkich określonych zakresem egzaminu zadań jedynie w przypadku, gdy zachowanie osoby zdającej zagraża bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny, sam fakt nieprawidłowego zachowania osoby zdającej nie uprawnia więc do przerwania egzaminu, jeżeli z zachowaniem tym nie łączy się bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego.

Część praktyczna egzaminu - rządzą nią określone reguły

Część praktyczna egzaminu państwowego na prawo jazdy polega m.in. na wykonaniu na placu manewrowym określonych zadań zgodnie z techniką kierowania pojazdem i określonymi w przepisach kryteriami. Części praktycznej egzaminu państwowego przeprowadzanej w ruchu drogowym nie można przeprowadzić w przypadku, gdy osoba egzaminowana przystępująca do egzaminu państwowego kieruje pojazdem na placu manewrowym w sposób pozwalający stwierdzić, że jej zachowanie zagraża bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego lub naraża swoje życie i zdrowie na uszczerbek, co w rozumieniu tego przepisu prawa oznacza dwukrotne nieprawidłowe wykonanie określonych zadań. W przypadku zadania, które leżało u podstaw sprawy rozpoznawanej przez sąd, kryterium oceny jego wykonania nie wynikało jednak z przepisów obowiązującego prawa, co stało się podstawą stwierdzenie przez organ nadzoru, że egzamin został przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami ustawy, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik. Chodziło o zadanie, które obejmuje „ruszanie z miejsca oraz jazdę do przodu i tyłu”, w przypadku którego kryterium oceny jego prawidłowego wykonania obejmuje „upewnienie się o możliwości jazdy: a) wykluczenie prawdopodobieństwa zagrożenia w ruchu drogowym; b) ocenę sytuacji wokół pojazdu”. W analizowanym przypadku, zdaniem egzaminatora, egzaminowany, wykonując ruch głową zerknął w boczne lusterka (lewe i prawe) oraz po jego wcześniejszym prawidłowym ustawieniu, także w lusterko środkowe, co w jego ocenie nie było działaniem wystarczającym. Powinien on bowiem również obserwować przestrzeń z tyłu pojazdu przez odchylenie głowy w bok i spojrzenie przez siebie przez tylną szybę. Tymczasem, tego rodzaju wymaganie nie wymaga z przepisów, co prowadzi do wniosku, że brak stosownej regulacji w tym zakresie, nawet przy przekonaniu egzaminatora o swoich racjach opartych na zasadach słuszności oraz doświadczenia zawodowego, nie może stanowić podstawy negatywnej oceny egzaminu (por. wyrok NSA z dnia 23 stycznia 2020 r., sygn. akt I OSK 1753/18). Tym samym, zostały spełnione przesłanki uzasadniające unieważnienie egzaminu państwowego.

Podstawa prawa

ustawa 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (j.t. Dz.U. z 2024 r. poz. 1210)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj