Polska modernizuje flotę myśliwców, ale z niemałymi kosztami i napiętym terminarzem.
Zamówienie 32 myśliwców F-35 Husarz ma zostać zrealizowane do końca dekady – pierwsze maszyny trafią do bazy w Łasku już w tym roku, a połowa floty powinna być dostarczona w ciągu roku. W tle tej operacji wciąż rosną wydatki na utrzymanie obecnych F-16, które kosztują ok. 77 tys. zł za godzinę lotu, oraz przestarzałych MiG-29, przekraczających już 101 tys. zł/h. Przy tym MIGi-29 wkrótce opuszczą nasze polskie siły powietrzne i trafią na Ukrainę. Nowoczesne FA-50 miały zapełnić tę lukę ale zrobią to z opóznieniem. Tymczasem wersja GF już jest używana, koszt godziny lotu sięga 38 tys. zł – i to przy wciąż ograniczonych możliwościach bojowych.
F-35 nasz "najdroższy"
Godzina lotu F-35A kosztuje ponad 46 tys. dolarów, co czyni go najdroższym spośród analizowanych maszyn. Dla porównania, starszy Gripen C/D kosztuje około 20,600 USD, a nowy Gripen E/F – 22,174 USD za godzinę. Te kwoty obejmują nie tylko paliwo, ale i serwis, logistykę czy pracę załogi naziemnej.
Choć F-35 to technologiczny lider, jego cena operacyjna przyprawia o zawrót głowy nawet największe budżety obronne. Nic dziwnego, że na przykład Czechy postanowiły dokładnie przeanalizować, czy warto płacić niemal dwa razy więcej.
Analiza Czechów: liczby nie kłamią, ale…
Według raportu czeskiego MON, roczny koszt użytkowania 24 myśliwców Gripen E/F miałby wynosić 174 mln dolarów, co daje ponad 36 tys. dolarów za godzinę lotu (przy założeniu 200 godzin rocznie na maszynę). Dla porównania, F-35 w identycznej konfiguracji to już 231 mln USD rocznie.
Skąd taka rozbieżność? Defense Express wskazuje, że Saab bazuje na danych ze Szwecji, gdzie flota Gripenów jest jeszcze w fazie wprowadzania i serwisowana na miejscu. Czeskie obliczenia uwzględniają szersze spektrum kosztów, a decyzja o wyborze F-35 mogła mieć też charakter polityczny.
Ile kosztuje latanie w polskim niebie?
Dane opublikowane niedawno przez polskie MON pokazują, że godzina lotu F-16 kosztuje ok. 77 tys. zł, czyli około 18,000 USD. To mniej niż globalna średnia (25,682 USD według Aviation Week), co może wynikać z uproszczonego rozliczania kosztów w warunkach krajowych.
Dla porównania:
- MiG-29 – ponad 101 tys. zł/h
- F-35 – ok. 150 tys. zł/h
- FA-50 – jedynie 38 tys. zł/h.
Co ciekawe, F-16 spala nawet 11 litrów paliwa na sekundę przy maksymalnym obciążeniu, co tylko potwierdza, że lotnictwo wojskowe to sport dla naprawdę bogatych.
Problemy nie tylko z kosztami eksploatacji
Problemy Polski to nie tylko wydatki na myśliwce, ale i terminy ich dostaw. Dostawy FA-50PL opóźnione o co najmniej dwa lata – pierwszy egzemplarz trafi do Polski dopiero w 2027 roku, a ostatni w 2029. Nowy harmonogram został zatwierdzony aneksem do umowy z 9 stycznia 2026 r. Opóźnienia wynikają z problemów z integracją nowoczesnych systemów i zakłóceń w łańcuchach dostaw. Choć FA-50PL mają być lekkimi, nowoczesnymi myśliwcami przystosowanymi do polskich potrzeb, żaden egzemplarz tej wersji nie wzbił się jeszcze w powietrze. Do tej pory Siły Powietrzne dysponują jedynie 12 samolotami FA-50GF w wersji przejściowej.