10-latka zmarła dzień po upadku w szkole. Prokuratura: nie wezwano pomocy, nie poinformowano rodziców

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 grudnia 2025, 09:22
[aktualizacja 14 grudnia 2025, 18:54]
karetka
10-latka zmarła dzień po upadku w szkole. Prokuratura: nie wezwano pomocy, nie poinformowano rodziców/Shutterstock
Prokuratura Rejonowa w Białymstoku bada okoliczności śmierci 10-letniej uczennicy z Gródka. Dziewczynka dzień wcześniej upadła w szkole i uderzyła głową o podłogę, ale nie wezwano do niej pomocy medycznej ani nie powiadomiono rodziców. Dziecko zmarło w nocy w domu.

Prokuratura ustaliła upadek w szkole i brak reakcji

Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 10-latki z Gródka (Podlaskie). Pierwsze ustalenia wskazują, że upadła ona w szkole, uderzając głową o podłogę, ale nie została wezwana do niej pomoc medyczna, o wypadku nie powiadomiono też jej rodziców. Dziewczynka zmarła w domu, we śnie.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Białymstoku. Dotyczy ono podejrzeń narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia 10-letniej uczennicy przez osobę, na której ciążył obowiązek sprawowania nad nią opieki i nieumyślnego spowodowania śmierci tej dziewczynki.

Matka znalazła córkę martwą rano: „Próbowała ją obudzić”

Jak poinformowała w komunikacie szefowa białostockiej prokuratury Elwira Laskowska, 6 grudnia zmarłą córkę znalazła rano matka, gdy próbowała ją obudzić.

Według dotychczasowych ustaleń, dzień wcześniej, podczas pobytu w szkole dziewczynka upadła, uderzając głową o podłogę. Nie wezwano jednak do niej służb medycznych, rodzicom nie przekazano też informacji o tym, co się stało.

- W sprawie nadal jest gromadzony materiał dowodowy. Wstępna przyczyna śmierci będzie znana po przeprowadzeniu sekcji zwłok - poinformowała prok. Laskowska.

Polecamy: PORADNIK OŚWIATOWY oraz KALENDARZ KSIĄŻKOWY NA 2026 ROK

Jakie obowiązki ma szkoła, gdy uczeń ulegnie wypadkowi?

Szkoła ma obowiązek niezwłocznie udzielić pierwszej pomocy uczniowi i – jeśli sytuacja tego wymaga – wezwać pogotowie ratunkowe. Nauczyciele oraz dyrekcja muszą także niezwłocznie poinformować o zdarzeniu rodziców lub opiekunów dziecka. Placówka powinna zabezpieczyć miejsce wypadku, sporządzić protokół powypadkowy i powiadomić odpowiednie instytucje, m.in. organ prowadzący oraz kuratora oświaty.

Każde zaniedbanie w tych obowiązkach może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną, cywilną lub karną osób zobowiązanych do opieki nad uczniami. W praktyce oznacza to, że szkoła musi działać natychmiast i transparentnie, aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo oraz właściwe udokumentowanie zdarzenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj