Obowiązkowa „fikcjoterapia” dla mężczyzn? Panowie czytają mniej i sporo na tym tracą

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 października 2023, 07:00
mężczyzna książka mężczyzna czyta książkę
Obowiązkowa „fikcjoterapia” dla mężczyzn? Panowie czytają mniej i sporo na tym tracą/shutterstock
W USA kobiety odpowiadają za sprzedaż 80 proc. beletrystyki. 88 proc. klubów książki w tym państwie składa się z samych kobiet. Tymczasem badania sugerują, że czytanie fikcji rozwija krytyczne myślenie, poszerza nasze słownictwo związane z emocjami i pogłębia empatię. Mówiąc krótko – współczesnym mężczyznom bardzo przydałaby się taka „fikcjoterapia”.

O tym, że dla własnego dobra mężczyźni powinni częściej sięgać po literaturę piękną, dla Psychology Today pisze doktor Jett Stone.

Czytasz w samotności, korzystasz w społeczeństwie

44 proc. 15-letnich dziewcząt uznaje czytanie za swoją ulubioną formę rozrywki. Wśród chłopców w tym samym wieku – jedynie 24 proc. Zdaniem ekspertów nastolatkowie mają inne podejście do lektur niż nastolatki – chłopcy chcą, aby to, co czytają, natychmiast znalazło w ich życiu jakąś funkcję. Dziewczyny częściej utożsamiają się z fikcyjnymi bohaterkami i traktują czytanie książek jako przyjemność.

Tymczasem Stone odwołuje się do badań, które wskazują, że obcowanie z fikcją sprzyja krytycznemu myśleniu, ponieważ przedstawia ona np. idee w subtelniejszy, bardziej zawoalowany sposób, niż czyni to literatura faktu. Dziennikarz przywołuje eksperymenty, które wykazały, że czytelniczki i czytelnicy beletrystyki mają większy zasób słownictwa opisującego emocje oraz lepiej rozpoznają złożone stany emocjonalne. Ciekawe są też badania, które pokazują, że choć obcowanie z lekturą to zazwyczaj akt odbywający się w samotności, to aktywuje w mózgu obszary związane z przetwarzaniem informacji z prawdziwych spotkań w realnym, społecznym życiu.

Czytanie – „męska rzecz”?

Jeśli jesteś osobą, która nie czyta wcale lub czyta rzadko, lepiej, żebyś sięgnął lub sięgnęła nawet po najprostszy kryminał niż po nic. Niemniej – badania opublikowane na łamach czasopisma „Science” sugerują, że im bardziej złożona, niejednoznaczna narracja, tym lepiej dla czytelnika lub czytelniczki. To właśnie skomplikowana literatura piękna może nauczyć nas oceniać, co mogą myśleć i czuć inne osoby oraz przewidywać ich działania.

Żeby jednak pozwolić fikcji w pełni działać na nasze mózgi, nie wystarczy tylko czytać. Trzeba jeszcze mieć refleksje na temat książek. A najlepiej – dzielić się nimi z innymi ludźmi. Stone zauważa, że „męskie kluby książki”, a także strategie promocyjne wydawnictw skierowane do mężczyzn, mogłyby zwiększyć ich zainteresowanie czytelnictwem, co zaowocowałoby ich lepszym rozwojem emocjonalnym. Zwraca też uwagę na wyjątkową rolę ojców w uczynieniu z czytania „męskiej” rzeczy oraz na fakt, że w dobie rozwoju sztucznej inteligencji, ta emocjonalna będzie nam potrzebna jak nigdy dotąd.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj