"Ten nowy wariant (koronawirusa) naprawdę rozwija się tak, jak stary wariant, który i tak był już bardzo zły" - mówił Whitty odpowiadając na pytania widzów BBC.

Dodał, że sytuacja jest bardzo poważna i ostrzegł, że następne kilka tygodni będzie najgorsze od początku epidemii, jeśli chodzi o obciążenie służby zdrowia.

"Każdy, kto nie jest zszokowany liczbą osób w szpitalach, które są obecnie ciężko chore - i które umierają w trakcie tej pandemii - chyba tego nie zrozumiał. To przerażająca sytuacja" - powiedział Whitty. Wskazał, że podczas gdy w szczytowym momencie pierwszej fali, w kwietniu 2020 roku, w szpitalach w Anglii przebywało ok. 18 tys. osób, teraz jest to ponad 30 tys.

W piątek w Wielkiej Brytanii pobite zostały dobowe rekordy zarówno zgonów, których odnotowano 1325, jak i zakażeń - ponad 68 tys. Z kolei w sobotę łączna liczba zmarłych przekroczyła poziom 80 tys., zaś wykrytych zakażeń - 3 mln. W obu statystykach Wielka Brytania znajduje się na piątym miejscu na świecie.

Whitty wezwał do przestrzegania obowiązujących restrykcji i podkreślił, że jest to ważniejsze niż dalsze ich zaostrzanie. "Najważniejsze jest to, żeby ludzie traktowali obecne zasady bardzo, bardzo poważnie. Nie powinniśmy robić nic poza nimi. I tak naprawdę, nawet w ich obrębie powinniśmy robić wszystko, co w naszej mocy, aby zminimalizować niepotrzebne kontakty. To pomoże zmniejszyć presję (na służbę zdrowia - PAP) w ciągu najbliższych kilku tygodni" - przekonywał.

Reklama

Odniósł się on w ten sposób do spekulacji na temat ewentualnego dalszego zaostrzenia restrykcji np. dotyczących zakupów w supermarketach czy ćwiczeń fizycznych na zewnątrz.

"Oczywiście, można go (koronawirusa) przekazać w każdym otoczeniu: na zewnątrz, w sklepach, w każdym innym otoczeniu i w pomieszczeniach zamkniętych. Kluczem do zrozumienia jest to, że kiedy spotykasz ludzi z innego gospodarstwa domowego w jakichkolwiek okolicznościach - a bardzo często są to twoi przyjaciele, twoja rodzina - są takie sytuacje, w których wirus jest przekazywany dalej" - mówił Whitty.