Białoruś – nieoczywisty kierunek ucieczek
Wśród zatrzymanych aż 1400 osób próbowało przekroczyć granicę z Białorusią. Kierunku, który wcześniej nie cieszył się dużą popularnością. Rzecznik Państwowej Straży Granicznej Ukrainy, Andrij Demczenko, podkreślił, że choć największy ruch wciąż odbywa się w stronę krajów Unii Europejskiej (przez granice z Mołdawią i Rumunią), to także odcinek białoruski staje się coraz bardziej aktywny.
Z danych wynika, że zdesperowani mężczyźni są gotowi na wszystko, byle tylko uniknąć poboru. Wybierają nawet trasę przez terytorium sojusznika Rosji, narażając się na dodatkowe ryzyko.
Granica pełna dramatów.
Nie wiadomo, ilu Ukraińcom faktycznie udało się uciec z kraju. Przedstawione dane dotyczą wyłącznie zatrzymań. Tymczasem w mediach społecznościowych regularnie pojawiają się zdjęcia mężczyzn, którzy chwalą się udanym przekroczeniem granicy, zwłaszcza na odcinku z Rumunią. Ten kierunek był przez długi czas najpopularniejszą trasą ucieczki, dlatego właśnie tam władze zdecydowały się znacząco wzmocnić zabezpieczenia.
Wcześniej ucieczki przez rumuńską granicę odbywały się masowo, często przez nielegalne przejścia w górach lub wpław przez rzekę. To właśnie na rzece Tisa doszło do kilku tragicznych przypadków – opisywano sytuacje, w których mężczyźni próbowali przepłynąć na rumuński brzeg i utonęli. Te dramaty pokazują skalę desperacji i gotowość do ryzykowania życia, byle tylko uniknąć mobilizacji.
Ucieczki słabną… ale tylko chwilowo
W ostatnich miesiącach liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy nieco spadła, zwłaszcza w porównaniu z latem 2025 roku. Nie oznacza to jednak końca problemu. Eksperci wskazują, że może to być związane z trudniejszymi warunkami pogodowymi i lepszą organizacją służb granicznych, a nie spadkiem chęci do ucieczki. Wzrost liczby prób w skali roku jest alarmujący i świadczy o pogłębiających się napięciach w ukraińskim społeczeństwie. Wśród poborowych narasta frustracja, a gotowość do udziału w wojnie maleje.
Zmiany w ukraińskiej Straży Granicznej
W odpowiedzi na trudną sytuację kadrową i rosnącą presję migracyjną, Ukraina planuje zmiany w kierownictwie Państwowej Straży Granicznej. Dotychczasowy szef, gen. Sierhij Deyneko, po ponad sześciu latach kierowania formacją, ustąpi ze stanowiska. Jak zapowiedział prezydent Wołodymyr Zełenski, zostanie on przeniesiony na nowe stanowisko w ramach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zmiana ma zwiastować nowy etap w funkcjonowaniu służby, która od początku wojny odgrywa kluczową rolę w zabezpieczeniu granic i kontroli nad migracją wojenną.
Źródło: UKRINFORM