Arktyczny sojusz bez USA
W niedzielę szefowie rządów Kanady, Norwegii, Szwecji, Islandii, Danii i Finlandii podpisali w Oslo deklarację, zapowiadającą pogłębienie współpracy politycznej, gospodarczej i w zakresie bezpieczeństwa. Według Hoogensen Gjoerv inicjatywa ta wpisuje się w szerszy proces wzmacniania współpracy regionalnej w północnej części NATO oraz zwiększania odpowiedzialności państw regionu za bezpieczeństwo Arktyki.
- To nie jest odrzucenie innych sojuszów. To raczej wzmocnienie części NATO, zwłaszcza jego północnej flanki, gdzie państwa regionu biorą na siebie większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo – oceniła ekspertka.
Hoogensen Gjoerv podkreśliła, że współpraca ta nie musi oznaczać odchodzenia od relacji ze Stanami Zjednoczonymi, które pozostają kluczowym filarem NATO. W jej ocenie chodzi raczej o wzmocnienie zdolności państw regionu i rozwijanie współpracy między nimi.
Zwiększenie włąsnych zdolności
- Państwa nordyckie i Kanada chcą zwiększać własne zdolności i w większym stopniu polegać na sobie nawzajem – stwierdziła.
Jednym z głównych czynników zacieśniania współpracy pozostaje sytuacja bezpieczeństwa w Europie po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Zdaniem Hoogensen Gjoerv dla państw północnej części kontynentu zagrożenie ze strony Moskwy ma charakter bezpośredni i długofalowy.
Rosja największym zagrożeniem
- Rosja pozostaje największym zagrożeniem dla Europy. Państwa nordyckie dzielą kontynent z Rosją, która jest naszym najbliższym sąsiadem i prowadzi wojnę przeciwko europejskiemu państwu – Ukrainie. Finlandia, podobnie jak Polska, od dawna ma świadomość zagrożenia ze strony Rosji. W tej kwestii nie ma dziś żadnych złudzeń, ale wiele państw w Europie dopiero nadrabia te zaległości – oceniła ekspertka.
Zwróciła uwagę, że w przeszłości zarówno Kanada, jak i Norwegia w dużej mierze opierały swoją politykę bezpieczeństwa na współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Obecna inicjatywa ma natomiast wzmocnić współpracę między państwami regionu i zwiększyć ich zdolność do reagowania na zagrożenia.
Zmiana w podejściu do bezpieczeństwa
- Dziś oznacza to zmianę podejścia: państwa te nie chcą zrywać współpracy z USA, ale starają się równolegle budować silniejsze relacje między sobą, aby zwiększyć własną odporność i zmniejszyć zależność od jednego partnera – podsumowała.
Gunhild Hoogensen Gjoerv jest profesorką studiów bezpieczeństwa i geopolityki na UiT The Arctic University of Norway w Tromsoe. Zajmuje się m.in. bezpieczeństwem w Arktyce, zagrożeniami hybrydowymi oraz relacjami cywilno-wojskowymi w regionie północnym.
Z Oslo Mieszko Czarnecki