"Najgorętszymi punktami w ciągu miesiąca były kierunki ołeksandriwski, pokrowski, konstantynowski i łymanski. Musimy przejąć inicjatywę strategiczną, dlatego prowadzimy aktywną obronę. Dzięki temu w marcu nasze wojska odzyskały kontrolę nad prawie 50 kilometrami kwadratowymi terytorium, które było okupowane przez wroga" - napisał Syrski na Telegramie.

Wojna w Ukrainie. Rosja traci okupowaną ziemię, Ukraińcy w natarciu

Generał zaznaczył, że wraz ze zmianą warunków pogodowych armia rosyjska zintensyfikowała działania ofensywne i prowadzi je praktycznie na całej linii frontu o długości 1200 km. Syrski podkreślił, że rosyjskiej przewadze liczebnej przeciwstawiana jest ukraińska jakość prowadzenia działań bojowych, co zmusza przeciwnika do ciągłego odkładania terminów realizacji zadań.

"W celu osłabienia zdolności ofensywnych wroga kontynuujemy intensywne ataki na obiekty wojskowe, przemysłowe i inne na terytorium Rosji, które wspierają działania okupantów. W marcu za pomocą środków Deep Strike zniszczono 76 takich celów, w tym 15 obiektów przemysłu naftowego" - przekazał Syrski.

Na początku kwietnia naczelny dowódca powiadomił, że ukraińskie oddziały sił bezzałogowych zaatakowały w marcu o 50 proc. więcej zweryfikowanych celów niż w lutym.

Ukraińcy mają nową strategię w walce z Rosją. Chowają się pod ziemią

Siły obronne Ukrainy zauważyły, że coraz trudniej unikać starć z rosyjskimi dronami, które skutecznie wykrywają cele na otwartej przestrzeni. Wyposażone w zaawansowane czujniki maszyny są w stanie zadawać poważne straty.

W realiach wojny dronowej, jak zaznaczył Syrski, pojawiło się nowe rozwiązanie. Ukraińcy budują zagłębione trasy komunikacyjne, czyli drogi wykopywane w ziemi. Dzięki nim żołnierze przemieszczają się rowami i wąwozami, aby nie dać się namierzyć i uniknąć trafień.

Syrski wskazał, że skutecznym przykładem zastosowania tej taktyki są oddziały wojsk powietrznodesantowych. Naczelny dowódca w oświadczeniu w mediach społecznościowych podziękował swoim żołnierzom za wytrwałość i oddanie.