SG zatrzymała kolejne 59 osób, które nielegalnie przekroczyły polsko-białoruską granicę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 sierpnia 2021, 10:26
Straż Graniczna w pobliżu miejscowości Usnarz Górny
<p>Straż Graniczna w pobliżu miejscowości Usnarz Górny</p>/PAP
Minionej doby funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali 59 osób, które nielegalnie przekroczyły granicę z Białorusi do Polski; to głównie obywatele Iraku i Tadżykistanu - podała w środę SG. Strażnicy we wtorek udaremnili ponadto stu prób przekroczenia granicy wbrew prawu.

"Minionej doby tj. 24.08 funkcjonariusze SG zatrzymali 59 osób, które nielegalnie przekroczyły granicę z Białorusi do Polski. To głównie obywatele Iraku i Tadżykistanu. Wczoraj strażnicy graniczni udaremnili 100 prób nielegalnego przekroczenia granicy. #NaStraży" - poinformowała na Twitterze Straż Graniczna.

Z kolei w poniedziałek Straż Graniczna zatrzymała 31 cudzoziemców - 18 obywateli Iraku, 9 obywateli Somalii oraz trzy osoby o niepotwierdzonej tożsamości. SG odnotowała tego dnia 126 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej.

Rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska w rozmowie z dziennikarzami wyjaśniała, że w sprawie potwierdzenia tożsamości zatrzymywanych osób SG zwraca się do placówek dyplomatycznych. "Następnie osoby te trafiają w procedurę powrotową, która finalnie ma się zakończyć decyzją zobowiązującą do powrotu o kraju pochodzenia lub - jeżeli osoby złożą wniosek o ochronę międzynarodową - to toczy się procedura uchodźcza, która kończy się przyznaniem bądź nie statusu uchodźcy, ale tutaj decyzje podejmie szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców" - tłumaczyła ppor. Michalska.

Rzeczniczka SG powiedziała także, że zatrzymywani cudzoziemcy informują, że na Białoruś dostali się legalnie, z dokumentami, wizami turystycznymi, ale większość osób trafiających do Polski tych dokumentów już nie ma. "Mówią, że ktoś im te dokumenty zniszczył. Wszystko wskazuje na to, że na terytorium Białorusi przebywają i dostają się legalnie drogami lotniczymi" - zaznaczyła.

W ostatnich miesiącach na granicach Białorusi z UE gwałtownie wzrosła liczba nielegalnych migrantów z Iraku, Syrii, Afganistanu i innych krajów. Polska oraz wszystkie kraje bałtyckie - Litwa, Łotwa, Estonia zarzucają Białorusi zorganizowanie przerzutu imigrantów na ich terytoria w ramach tzw. wojny hybrydowej. Najwięcej osób trafiło na Litwę, ale po przyjęciu w tym państwie przepisów umożliwiających służbom granicznym odsyłanie migrantów na Białoruś, ich grupy przekierowały się na granice z Łotwą i Polską.

Polska Straż Graniczna podkreśla, że obecnie największa presja na polsko-białoruskiej granicy jest na ok. 180-kilometrowym lądowym odcinku chronionym przez Podlaski Oddział Straży Granicznej. Rząd zapowiedział, że tym tygodniu na granicy rozpocznie się budowa 2,5-metrowego płotu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj