F-35 zyskał groźną broń. Pocisk Meteor jest marzeniem polskich pilotów

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
20 marca 2025, 09:00
[aktualizacja 20 marca 2025, 09:00]
Należący do USMC myśliwiec F-35B w trakcie testów z pociskiem MBDA Meteor w komorze na ubzrojenie.
Należący do USMC myśliwiec F-35B w trakcie testów z pociskiem MBDA Meteor w komorze na ubzrojenie./Royal Air Force
Brytyjski F-35B i pocisk Meteor to połączenie, które może znacząco zwiększyć potencjał bojowy Królewskich Sił Powietrznych. Pierwsze testy tej konfiguracji odbyły się w USA. Testy budzą zainteresowanie wśród ekspertów wojskowych na całym świecie. Nie można wykluczyć, że w przyszłości pociski MBDA Meteor otrzymają również polskie samoloty F-35.

Testy F-35 z pociskiem Meteor

W piątek, 28 lutego 2025 roku służba prasowa brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych (ang. RAF, Royal Air Force) poinformowała o przeprowadzeniu pierwszych lotów testowych samolotu F-35B wraz z badawczym egzemplarzem pocisku powietrze-powietrze MBDA Meteor. Loty odbyły się w bazie lotniczej Naval Air Station Patuxent River w hrabstwie St. Mary’s w stanie Maryland. Uczestniczący w testach F-35B należał do Korpusu Piechoty Morskiej (ang. USMC, United States Marine Corps).

F-35B z pociskiem Meteor (po prawej) oraz AIM-120 AMRAAM w komorze na uzbrojenie.
BF-18 Flt 640 piloted by Royal Navy Lt Cdr Nicholas Baker flies with a Meteor missile on F-35 for the first time, 20 November 2024 from NAS Patuxent River, MD, USA./Dane Wiedmann

Testy odbywają się dzięki współpracy rządów Wielkiej Brytanii i USA, a także Defence Equipment & Support oraz partnerów przemysłowych MBDA i Lockheed Martin (producent samolotów F-35B). W ramach testów użyto jedynie badawczego egzemplarza pocisku. Umieszczone w nim sensory zebrały dane środowiskowe niezbędne dla dalszych etapów integracji tego pocisku wraz z samolotami F-35B. Proces integracji samolotów F-35B został zlecony przez Brytyjczyków, którzy użytkują obecnie samoloty w tej wersji.

Brytyjczycy uczestniczyli w tworzeniu samolotu F-35B jako partner pierwszego stopnia. Początkowo Wielka Brytania zamówić miała 138 myśliwców F-35B, czyli wariant umożliwiający pionowy start i lądowanie. To istotna cecha, która pozwala im operować z okrętów. Plany zostały jednak zrewidowane do zaledwie 74 sztuk, a dotychczas zamówiono 48 samolotów. Dostarczono już 36 egzemplarzy, jednak w 2021 roku Wielka Brytania utraciła jeden z nich wskutek wypadku.

Brytyjski samolot F-35B w trakcie tankowania na pokładzie lotniskowca HMS Prince of Wales.
Brytyjski samolot F-35B w trakcie tankowania na pokładzie lotniskowca HMS Prince of Wales.

Samoloty służą w Wielkiej Brytanii od 2013 roku. Trzy lata później do służby weszły opracowane przez koncern MBDA pociski powietrze-powietrze Meteor. Ich integracja z F-35B zwiększy interoperacyjność brytyjskiej floty oraz da samolotom 5. generacji groźną broń. Polska jest użytkownikiem F-35A, więc wariantu startującego w konwencjonalny sposób. Jego integrację z Meteorem planują jednak Włosi, więc nie można wykluczać, że w przyszłości także nasze F-35 będą wyposażone w te nowoczesne pociski.

Pocisk Meteor to marzenie polskich pilotów

Samoloty F-16 oraz F-35 mają na stanie dwa podstawowe typy pocisków powietrze-powietrze. Jako rakieta krótkiego zasięgu służy AIM-9X Sidewinder. Broń charakteryzuje się mniejszym zasięgiem (wynoszącym do 35 km), ale za to znacznie większą manewrowością. To czyni pocisk niezwykle użytecznym w walkach powietrznych na krótkim dystansie. Do uderzeń na większą odległość służy AIM-120 AMRAAM. Polska posiada pociski w wersji C5 oraz C7. Charakteryzuje je do 120 km zasięgu. Wersja D3 została ulepszona i jej zasięg wydłużono do 160 km. W przyszłości Amerykanie zamierzają wyposażyć F-35 w pociski JATM-260, których zasięg wynosić ma ok. 200 km.

Pocisk powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM podczas wystrzelenia z F-15EX Eagle II.
Pocisk powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM podczas wystrzelenia z F-15EX Eagle II.

Cele oddalone o ponad 200 km razić może już dziś MBDA Meteor. Jest to pocisk powietrze-powietrze dalekiego zasięgu, określany często jako BVRAAM (ang. beyond-visual-range air-to-air missile). Różni się on jednak od amerykańskiego AIM-120. AMRAAM używa klasycznego silnika rakietowego na paliwo stałe, który działa przez krótki czas i nadaje rakiecie prędkość początkową. Meteor natomiast ma silnik strumieniowy (ramjet), który pozwala na dłuższe utrzymanie wysokiej prędkości i większy zasięg, co daje mu przewagę w walce na dalekim dystansie.

Produkowany przez europejską spółkę MBDA pocisk Meteor. Ich pozyskanie byłoby dużą wartością dodaną dla naszych Sił Powietrznych.
Grafika prezentująca wystrzelenie pociski MBDA Meteor przez myśliwiec F-35.

Silnik strumieniowy działa, sprężając powietrze napływające z dużą prędkością, mieszając je z paliwem i spalając, co wytwarza ciąg. Ponieważ nie ma części ruchomych, działa efektywnie dopiero przy dużej prędkości początkowej, co wymusza posiadanie silnika rozruchowego na paliwo stałe. Gdy jednak ramjet się włączy, to pocisk nie tylko leci szybciej w końcowej fazie lotu, ale jest bardziej manewrowy. To zwiększa skuteczność pocisku w walce powietrznej.

Eksperci zwracają uwagę na fakt, że sam zasięg pocisku to niewiele mówiący wskaźnik, ponieważ zależy od tego, do jakiego celu strzelamy. Znacznie lepszą miarą jest No Escape Zone (NEZ). NEZ jest obszarem, w którym cel nie ma praktycznie żadnej możliwości ucieczki przed nadlatującym pociskiem, nawet jeśli natychmiast wykona manewr uniku. Jest to strefa, w której rakieta ma wystarczającą energię i zasięg, by skutecznie trafić cel niezależnie od jego działań obronnych. Dla pocisku Meteor NEZ wynosić ma ponad 70 km, co jest wynikiem wyraźnie lepszym niż w przypadku AIM-120 AMRAAM.

Pocisk AIM-120D-3 AMRAAM wystrzelony z samolotu FA-18F Super Hornet w trakcie testów na Point Mugu Sea Range.
Pocisk AIM-120D-3 AMRAAM wystrzelony z samolotu FA-18F Super Hornet w trakcie testów na poligonie Point Mugu Sea Range.

Dzięki tym cechom polscy piloci dostrzegają potrzebę zakupu tej broni. Wielokrotnie dobrze wypowiadał się o nim gen. dyw. Ireneusz Nowak, który od 2023 roku pełni rolę Inspektora Sił Powietrznych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych (DGRSZ). Pilot uważa, że to broń, która może okazać się kluczowa w razie konfliktu z Rosją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj