Chiński odwet na UE za cła. Jest zakaz inwestycji we Wspólnocie dla producentów aut

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 października 2024, 11:54
 BYD Seal U
BYD Seal U/dziennik.pl
Chińczycy odpowiedzieli na unijne cła nałożone na import pojazdów elektrycznych z Państwa Środka. Zaleciły swoim producentom, by wstrzymali duże inwestycje w krajach europejskich. Chodzi o te, które poparły pomysł z dodatkowymi cłami.

Chińskie władze uderzają w wybrane kraje UE

Na spotkaniu zorganizowanym przez ministerstwo handlu 10 października chińscy producenci, w tym BYD, SAIC czy Geely, zostali poinstruowani, aby "ostrożnie podchodzili do inwestycji w krajach, które wstrzymały się od głosu, i czuli się +zachęceni+ do inwestowania w tych krajach, które głosowały przeciwko taryfom" - podał Reuters, powołując się na dwa anonimowe źródła zaznajomione ze sprawą.

Unijne cła na produkowane w Chinach samochody elektryczne, które zaczęły obowiązywać od środy, wynoszą między 7,8 a 35,3 proc. i będą nakładane w dodatku do już obowiązujących w UE ceł 10 proc. na importowane samochody.

Podział głosów w UE ws. ceł 

W głosowaniu, które odbyło się 4 października, przeciwko wprowadzeniu dodatkowych taryf było pięć państw: Niemcy, Węgry, Malta, Słowenia i Słowacja. Za opowiedziało się 10 państw: Włochy, Francja, Holandia, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Dania, Bułgaria i Irlandia. Dwanaście krajów wstrzymało się od głosu.

Reuters przypomina, że Włochy prowadzą rozmowy z Chery, największym pod względem eksportu chińskim producentem samochodów, oraz z innymi chińskimi producentami, w tym Dongfeng Motor, w sprawie potencjalnych inwestycji.

Ekspansja SAIC i BYD w Europie

Państwowy koncern SAIC planuje otwarcie w tym roku drugiego europejskiego centrum części we Francji, aby zaspokoić rosnący popyt na samochody marki MG.

Z kolei BYD buduje fabrykę na Węgrzech. Dodatkowo chiński gigant pojazdów elektrycznych rozważa przeniesienie swojej europejskiej siedziby z Holandii na Węgry - podaje agencja, cytując dwa źródła.

Chińska odpowiedź na unijne taryfy

Cztery dni po głosowaniu w UE resort handlu w Pekinie poinformował również, że w ramach "ochrony swoich przedsiębiorstw" brane jest pod uwagę podniesienie ceł na import pojazdów wyposażonych w silniki o dużej pojemności skokowej, co najbardziej uderzyłoby w Niemcy, które zagłosowały przeciwko propozycji KE.

Obecnie w Polsce w fabryce Stellantis w Tychach składany jest model "elektryka" T03 chińskiej firmy Leapmotor.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj