ISW: Rosyjska broń atomowa na Białorusi przypieczętuję wasalizację Mińska wobec Moskwy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 maja 2023, 09:03
Rosja, Moskwa, rakiety balistyczne, broń atomowa
Moskwa: Rakieta balistyczna zdolna przenosić głowicę atomową/Shutterstock
Umowa o rozmieszczeniu rosyjskiej taktycznej broni atomowej na Białorusi to część długotrwałych wysiłków na rzecz scementowania faktycznej kontroli wojskowej Rosji nad Białorusią - ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) w najnowszej analizie. Jest mało prawdopodobne, by ten ruch zwiastował jakąkolwiek eskalację ze strony Rosji - dodano.

Ministrowie obrony Rosji i Białorusi, Siergiej Szojgu i Wiktar Chrenin podpisali w czwartek umowę formalnie przyspieszającą rozmieszczenie na terytorium Białorusi rosyjskiej taktycznej broni nuklearnej. Szojgu zaznaczył, że Rosja zachowa kontrolę nad tym uzbrojeniem — przypomina ISW.

Bliżej niż dalej

Rosja od dawna dysponuje bronią atomową zdolną do zaatakowania każdego celu, który może zostać osiągnięty przez taktyczne ładunki jądrowe wystrzelone z terytorium Białorusi, a według naszej oceny użycie przez Putina broni nuklearnej na Ukrainie lub poza nią pozostaje niezwykle mało prawdopodobne — podkreślają amerykańscy analitycy.

Rosja przejmuje kontrolę

Rozmieszczenie taktycznej broni jądrowej na Białorusi wymaga natomiast rozbudowy rosyjskiej infrastruktury wojskowej w tym kraju i przejęcia kontroli nad elementami białoruskiej armii — czytamy w raporcie. Kreml prawdopodobnie wykorzysta to, by jeszcze głębiej podporządkować sobie białoruskie struktury siłowe — dodano.

Spotkanie byłych azjatyckich republik ZSRR

Putin gościł w czwartek w Moskwie przywódców zrzeszającej państwa poradzieckie Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej podczas Najwyższej Eurazjatyckiej Rady Gospodarczej — relacjonuje także ISW. Celem tego spotkania prawdopodobnie było zwiększenie przez Moskwę możliwości omijania zachodnich sankcji poprzez rozwój współpracy gospodarczej z tymi państwami — komentuje ośrodek.

Koniec wojny na Kaukazie

Podczas czwartkowego szczytu premier Armenii Nikol Paszynian uznał Górski Karabach za terytorium Azerbejdżanu, co jest uznawane za krok w kierunku osiągnięcia trwałego pokoju między Erywaniem i Baku. Według rosyjskich mediów Putin pomógł w tym osiągnięciu, co jest próbą przedstawiania Rosji jako skutecznego mediatora w sprawach międzynarodowych i skutecznej przeciwwagi dla zaangażowania europejskiej dyplomacji w konflikt wokół Karabachu — zaznacza ISW. 

adj/ tebe/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj