Amerykanie rozpoczynają śledztwo w sprawie wycieku map i raportów z wojny w Ukrainie. Państwa z Sojuszu Pięciorga Oczu – czyli grupy krajów ściśle współpracujących wywiadowczo z Waszyngtonem – niepokoi szczegółowa wiedza, która ujrzała światło dzienne.
Z kolei Ukraińcy próbują marginalizować znaczenie dokumentów. Dane mogą jednak zaszkodzić planowanej przez Kijów na przełom kwietnia i maja ofensywie. Informacje na jej temat są pilnie strzeżoną tajemnicą. Tymczasem z amerykańskich map można jednoznacznie wyczytać, gdzie są koncentrowane wojska i z dużym prawdopodobieństwem określić najważniejszy kierunek natarcia. Na jednej z nich widać, że w grę może wchodzić nie tylko atak na Melitopol, lecz także uderzenie w kierunku Berdiańska i Mariupola. Oszacowane są również siły ukraińskie na tzw. Osi Charkowskiej. Według wstępnej oceny Rosjanie nie byli zdolni do tak zaawansowanej operacji wywiadowczej. Realny jest więc ślad chiński. ©℗
CAŁY TEKST WE WTORKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
||
