"Ten (czeski kontrakt) jest owocem zbliżenia pomiędzy Francją a Czechami na poziomie strategicznym. To także część idei dotyczącej tego, jak powinna wyglądać europejska polityka obronna" - powiedział dziennikarzom przed wizytą w Pradze Florence Parly, minister ds. sił zbrojnych Francji, przedstawiciel francuskich władz. W czwartek w stolicy Czech podpisze ona zapowiedziany kontrakt.

Większość zakupionych 52 samobieżnych haubicoarmat Caesar kalibru 155 mm ma być montowana w Czechach.

Reklama

Haubicoarmaty mają znaleźć się na uzbrojeniu czeskiej ciężkiej brygady, która zgodnie z zobowiązaniami wobec NATO ma powstać do końca 2026 roku.

We wtorek prezydent Emmanuel Macron i premier Grecji Kyriakos Micotakis podpisali kontrakt na zakup przez Ateny trzech fregat Belharra o wartości - według agencji Reutera, cytującej greckie źródła rządowe - 3 mld euro. Media greckie mówią o kontrakcie, opiewającym na 5 mld euro.

Tego samego dnia Macron powiedział, że Europa musi przestać być naiwna w kontekście obrony swoich interesów i musi zacząć budować swoją zdolność obronną.

Informacje o kontraktach zbrojeniowych odbyły się w ważnym dla Francji momencie, po zerwaniu przez Australię „kontraktu stulecia” na dostawę 12 okrętów podwodnych o napędzie konwencjonalnym o wartości 56 mld euro. (