Fatalny odcinek autostrady do remontu
To była osobista obietnica ministra Dariusza Klimczaka. Kilka miesięcy temu przejechał sfatygowanym fragmentem autostrady A1, pokazując, jak jego furgonetka „skacze” na nierównej nawierzchni.
„To właśnie tutaj kierowcy od lat odczuwają nierówności i deformacje nawierzchni, tzw. fale Dunaju” – mówił. Zapowiadał wtedy, że to koniec tzw. fal Dunaju, czyli problemu, który nieco lekceważyły poprzednie rządy. Polecił GDDKiA remont zniszczonego odcinka.
Skąd te „fale Dunaju”?
Między węzłem Pyrzowice (obok lotniska) a Piekarami Śląskimi kierowcy zwalniają do 80 km/h, a często do jeszcze mniejszej prędkości. Powodem jest fatalna, pofalowana nawierzchnia. Z tego powodu wielu kierowców, jadąc tędy zbyt szybko, uszkodziło swoje pojazdy.
To fragment autostrady A1, który powstał w 2012 roku. Został jednak źle przygotowany. Żużel użyty do budowy zaczął pęcznieć pod wpływem wilgoci. Mimo prób frezowania i doraźnych napraw odcinka nie udało się uratować. Sytuacja stawała się coraz gorsza, a trzykilometrowy fragment zaczął być poważnym zagrożeniem dla kierowców.
Rusza remont A1. Pierwszy z wielu
W czwartek (6 sierpnia) ruszył remont pierwszego odcinka z „falami Dunaju”. Chodzi o ok. 3 km A1 od wiaduktu w Siemoni do MOP-u Dobieszowice Zachód. Wykonawcy – konsorcjum Colas Polska i Antex II – mają czas do sierpnia 2027 roku. Za wymianę nawierzchni otrzymają 36,3 mln zł.
„Inwestycja obejmuje kompleksową naprawę zdeformowanej nawierzchni na jezdni autostrady A1 w kierunku Gliwic wraz z niezbędnymi pracami towarzyszącymi. Wyremontujemy system odwodnienia, przepust oraz obiekty inżynierskie, a także ekrany akustyczne. Celem realizowanych robót jest trwałe usunięcie deformacji nawierzchni, przywrócenie pełnej nośności i równości jezdni oraz zapewnienie bezpiecznego i komfortowego użytkowania autostrady przez kolejne lata” – podaje GDDKiA w Katowicach.
Co z ruchem na autostradzie?
W czasie remontu zamknięta została jezdnia autostrady A1 w kierunku Gliwic. Cały ruch przeniesiono na nitkę zachodnią, gdzie przejazd odbywa się dwukierunkowo – po jednym pasie w każdą stronę. Obowiązuje też ograniczenie prędkości do 60 km/h. Wszystko to powoduje spore zatory. Kierowcy muszą liczyć się z tym, że przejazd zajmie więcej czasu niż zazwyczaj.
To jednak dopiero pierwsze z trzynastu zadań, które drogowcy szykują na autostradzie A1. Obecnie trwa przetarg na remont w okolicy węzła Pyrzowice. W ciągu najbliższych lat GDDKiA chce w całości naprawić 16-kilometrowy odcinek zbudowany w 2012 roku. Po przebudowie podniesiona zostanie prędkość maksymalna – z 80 do 140 km/h.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
