W raporcie czytamy, że w ciągu ostatniego roku sytuacja w unijnym sąsiedztwie znacznie się pogorszyła. Na Wschodzie - w związku z rosyjską aneksją Krymu i wojną na wschodniej Ukrainie, a na południu - z uwagi na działania Państwa Islamskiego i niestabilność w krajach Afryki Północnej.

> > > Czytaj także: Siemoniak: Nie będzie powszechnego poboru. Wojsko kupi nowe śmigłowce

Dlatego - według Komisji - Europa musi zwiększyć swoje zdolności cywilne i wojskowe, by szybciej reagować na zagrożenia z zewnątrz. Stąd konieczność wzmocnionej współpracy między unijnymi krajami oraz większych inwestycji w obronę. Bruksela podkreśla, że dodatkowe środki potrzebne są także na badania i rozwój nowych technologii wykorzystywanych w tej dziedzinie.

> > > Czytaj także: Polskie wojsko współpracuje z krajami z końca świata. To ma sens

Dokument Komisji jest podstawą do dyskusji na temat polityki obronnej jaka ma się odbyć w najbliższych tygodniach. Najpierw problemem zajmą się unijni ministrowie, a następnie szefowie państw i rządów podczas czerwcowego szczytu.

Kwestie obronne wciąż pozostają w kompetencji państw członkowskich. Utworzenie europejskiej armii, o której niedawno mówił sam szef Komisji Europejskiej, pozostaje sprawą przyszłości.