W 2015 roku wartość przychodów w szeroko pojętym sektorze turystycznym (turystyka, podróże, branże przyległe) równa była 7,2 biliona dolarów, co stanowiło 9,8% światowego dochodu narodowego. Sektor zatrudniał 284 miliony pracowników tzn. prawie co dziesiątego zatrudnionego na świecie. Wartość usług sektora turystycznego rośnie nieprzerwanie od 6 lat osiągając wyższą dynamikę niż PKB globu, stąd udział turystyki w tworzeniu światowego dochodu rośnie. Tendencja ta ma się utrzymać w kolejnych 10 latach, przy średniorocznym tempie rozwoju sektora na poziomie 4%. Turystyka ma więc lepsze perspektywy wzrostu niż przemysł przetwórczy i handel detaliczny, usługi finansowe czy ochrona zdrowia, tym bardziej, że w niektórych z tych branż zatrudnienie spada i proces ten będzie postępował.

Beneficjentami światowych trendów była większość państw naszego globu. W 127 z 184 badanych państw przychody z turystyki rosły szybciej niż tempo wzrostu PKB – najlepsze wyniki pod tym względem zanotowała Islandia i Japonia. Jednak w roku 2015 z uwagi na zamachy terrorystyczne we Francji, Egipcie, Indonezji, Tajlandii, Kenii i Nigerii tempo wzrostu sektora turystycznego spowolniło do 3,7%, gdy wzrost PKB osiągnął 2,3%. Premię mogły otrzymać kraje uznane za najbezpieczniejsze na świecie – wg Global Peace Index: Islandia, Dania, Szwajcaria, Nowa Zelandia, Kanada

Na przyjazdy turystów do różnych destynacji wpływa polityka poszczególnych państw. Przez cześć zeszłego roku obowiązywało rosyjskie embargo na podróże do Turcji i Egiptu. Silnie na zahamowanie turystyki w Azji wpłynęła polityka władz chińskich wobec Makau nastawiona na zwalczanie korupcji i praktyk związanych z praniem brudnych pieniędzy. Ta była portugalska kolonia kontrolowana przez Chiny jest azjatycką stolicą hazardu, który zatrudnia ponad 10% ludności terytorium, a 15% pracuje w turystyce. Trudno uwierzyć, ale w 2014 roku Makau było czwartym pod względem wartości przychodów z turystyki krajem świata. Uderzenie w branżę hazardową spowodowało, że PKB enklawy spadło o 20%. W roku 2015 niższe były też wpływy Malezji, Hongkongu i Singapuru. Odwrotne tendencje panowały w Azji południowo-wschodniej (m.in. Wietnam, Laos, Birma, Filipiny) – ten region zanotował najwyższy światowy wzrost turystyki – 7,9% rok do roku. Hamuje i hamować będzie przyjazdy do niektórych krajów aprecjacja dolara – waluty niektórych krajów naftowych (Arabia Saudyjska, Katar, Oman, Jordania, ZEA), a również Hongkongu i Makau powiązane są z dolarem, a więc pobyt w nich i usługi turystyczne są droższe.

Regionem najsłabszego wzrostu była północna Afryka, co zważywszy sytuację polityczną i tak można uznać za sukces. Europa zanotowała dwu i pół procentowy wzrost szczególnie dzięki turystom chińskim – głównie dotyczyło to Niemiec, W. Brytanii i Islandii. Chińczycy coraz chętniej jeżdżą też to Australii i Nowej Zelandii.

Wzrost w turystyce ściśle związany był z wysoką dynamiką światowych lotniczych przewozów pasażerskich, rosnących najszybciej od 2010 roku. Wynikało to ze spadku taryf o ponad 5% i cen ropy naftowej. Negatywną tendencję zanotowano natomiast w odniesieniu do wydatków turystów – ich dynamika zmniejszyła się z 4% do 2,4%.

Jeśli nie dojdzie do nieprzewidzianych zdarzeń, aktów terroryzmu na masową skalą czy wojen pespektywy branży turystycznej są świetlane. W roku 2026 może ona zatrudniać już 370 milionów pracowników czyli co dziewiątego zatrudnionego na świecie absorbując miejsca pracy z branż zmniejszających zatrudnienie, chociażby w konsekwencji nabierającej dynamiki automatyzacji.

Czytaj więcej:

Lubisz podróżować? Postaraj się o niemiecki paszport

Coraz więcej cudzoziemców wybiera wakacje w Polsce

Milion klientów w jedną noc. Na czym polega fenomen Airbnb?