Szczyt Putin-Kim osłabił Trumpa. "Czym byłaby Korea Północna bez broni atomowej?"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 kwietnia 2019, 09:57
Korea Północna
Korea Północna/ShutterStock
Niemiecka prasa, komentując w piątek szczyt przywódców Rosji i Korei Północnej we Władywostoku, zwraca uwagę, że chociaż zakończył się on bez większych rezultatów, to Kim Dzong Unowi udało się wyjść z dyplomatycznej izolacji i osłabić pozycję negocjacyjną USA.

" sygnalizuje, że może poszukać pomocy gdzie indziej, jeśli nie zrezygnują ze swoich żądań całkowitej (Półwyspu Koreańskiego - PAP). (Prezydent Rosji)zaproponował przecież gwarancje bezpieczeństwa w zamian za stopniowe rozbrojenie" - pisze berliński "Tagesspiegel".

Lewicowo-liberalna gazeta zauważa, że Kimowi udało się też wysłać sygnał pod adresem największego sojusznika - Chin. "Północnokoreański przywódca zademonstrował, że nie jest skazany na Pekin i ma partnera do ewentualnej realizacji ważnych projektów w postaci Rosji" - dodaje.

Gospodarczy dziennik "Handelsblatt" z Duesseldorfu uważa, że czwartkowe spotkanie Kima z Putinem nie wróży niczego dobrego dla negocjacji dotyczących rozbrojenia nuklearnego.

"Władimir Putin i Kim Dzong Un osiągnęli swój najważniejszy cel: osłabili pozycję USA w sporze atomowym w krytycznym momencie. Ani Waszyngton, ani Pjongjang nie chcą zrywać negocjacji i szukają sojuszników. Szczyt wzmaga presję na (prezydenta Donalda) Trumpa, żeby złagodził swoje żądania" - analizuje gazeta. Przypomina też, że Putin bierze udział w Pekinie w szczycie poświęconym Nowemu Jedwabnemu Szlakowi. Będzie to kolejna okazja dla Rosji i Chin, żeby podminować pozycję USA.

Tymczasem konserwatywny "Frankfurter Allgemeine Zeitung" jest sceptyczny jeśli chodzi o powodzenie rozmów o rozbrojeniu Korei Północnej, niezależnie od tego, czy ma ona jakichkolwiek sojuszników czy nie.

"Czym byłaby Korea Północna bez broni atomowej? Małym, fatalnie rządzonym krajem na krańcu świata. Do tego z władcą, który chciwie pożąda uwagi. To pokazuje, jakie są szanse na skłonienie do całkowitej rezygnacji z broni jądrowej" - diagnozuje "FAZ".

Według gazety poprzez szczyt we Władywostoku Putin chciał przypomnieć, że jego kraj jest globalnym graczem, z którym należy się liczyć, ale nie wystarczy to, żeby skłonić USA, do zniesienia sankcji. "Tak długo, jak Kim nie zdecyduje się na poważne ustępstwa, Koreańczycy z Północy będą klepać biedę. A gdyby się na to zdecydował, to pogrąży się w zapomnieniu i nieistotności" - konkluduje "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

>>> Czytaj też: Kim Dzong Un: Pokój na Półwyspie Koreańskim będzie zależał od USA

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj