"FT": Ewentualna umowa handlowa USA-Chiny nie zlikwiduje napięć

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
26 kwietnia 2019, 10:17
Rywalizacja USA i Chin
Rywalizacja USA i Chin/ShutterStock
Nawet jeśli USA i Chinom uda się osiągnąć porozumienie handlowe, umowa ta nie zapewni stabilności w stosunkach między tymi państwami, a będzie tylko "małym krokiem" w kierunku zdefiniowania ich relacji na nowo - ocenia w piątek "Financial Times".

"Nie możemy być pewni", czy Waszyngton i Pekin dojdą do ostatecznego porozumienia w wojnie handlowej, bo "przeszkody są duże" - pisze w komentarzu redakcyjnym brytyjski dziennik, zastrzegając jednocześnie, że w tym kontekście "pojawiają się dużo ważniejsze pytania".

"Czy jeśli umowa zostanie zawarta, ustabilizuje ona warunki handlu między tymi dwoma mocarstwami? Czy ustabilizowanie tych warunków doprowadzi do opartych na współpracy ?" - pyta gazeta, dodając, że na oba pytania odpowiedź jest negatywna. "Będzie to tylko mały krok w kierunku zdefiniowania tej relacji na nowo" - czytamy.

"Byłoby niezwykłe, gdyby Chiny zgodziły się na upokarzające warunki (proponowane im przez USA) i przestrzegały ich - pisze "FT" o ewentualnym porozumieniu handlowym. - Załóżmy jednak, że tak".

Zdaniem gazety wówczas najprawdopodobniej "USA mogłyby dowolnie przywracać, podnosić albo dodawać nowe bariery handlowe, bez odwetu". "Ilekroć amerykańskim interesom Chiny naprawdę (lub rzekomo) szkodziłyby,będzie postrzegany jako nieistotny. Działania będą podejmowane często, w konsekwencji czego polityka handlowa USA wobec Chin będzie wysoce nieprzewidywalna" - przewiduje "FT".

W komentarzu czytamy, iż "podejrzenie, że jakakolwiek umowa handlowa między tymi dwiema potęgami będzie początkiem, a nie końcem kłótni, to tylko niewielka część z nadchodzących zagrożeń". "Większe znaczenie mają zmiany w zachowaniu obu stron; spór o handel jest tylko tego symptomem" - uważa "FT".

"(Chiński) prezydent Xi Jinping nie tylko konsoliduje swoją władzę. Jednocześnie wzmacnia rolę partii komunistycznej w Chinach oraz Chin na świecie w znaczeniu gospodarczym, technologicznym, wojskowym i politycznym", co USA "postrzegają jako podważenie ich własnego prymatu" - czytamy w komentarzu.

"W tym kontekście to zdecydowanie nie (amerykański) prezydent (Donald) Trump jest największym problemem. Wręcz przeciwnie, podejrzenia wobec Chin przejawia większość amerykańskich polityków. Nawet UE postrzega obecnie Chiny jako +strategicznego konkurenta+" - zauważa "FT".

Zdaniem gazety "błędem byłoby wyobrażać sobie, że jakiekolwiek porozumienie handlowe rozwiąże napięcia między Chinami a potęgami zachodnimi". "Wręcz przeciwnie, niezależnie od samego handlu nadal będą kontynuowane spory o zagraniczne inwestycje Chin, strategiczne konsekwencje głębokich wzajemnych powiązań gospodarczych i o wyścig po przewagę technologiczną. Będą rosły także napięcia związane ze skutkami chińskiej Inicjatywy Pasa i Szlaku, z ich rolą w międzynarodowych organizacjach oraz z posunięciami postrzeganymi jako wysiłki w celu dzielenia UE" - czytamy w komentarzu.

"Wszystkie te napięcia w sposób nieunikniony towarzyszą trwającym zmianom układu sił. Pytanie jest raczej takie, czy można je powstrzymać - a podtrzymać kluczową współpracę - w ciągu nadchodzących dekad, nie lat. Spór handlowy jest tylko początkiem tego nowego etapu w historii" - podsumowuje "Financial Times".

>>> Czytaj też: Prezydent Chin przekonuje do Nowego Jedwabnego Szlaku. "Inicjatywa ma być przejrzysta"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj