Forsal logo

Fuzja FCA-PSA: Waszyngton zbada umowę pod kątem Chin

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 listopada 2019, 14:50
Administracja USA zbada umowę połączeniową koncernu Fiat Chrysler Automobiles (FCA) i grupy Peugeot Societe Anonyme (PSA), gdyż dawałaby ona udziały w nowym przedsiębiorstwie jednemu z chińskich producentów aut - podała w piątek agencja Bloomberga.

Włosko-amerykański producent FCA i francuska grupa PSA planują podpisać umowę ws. fuzji na początku grudnia - poinformowały w tym tygodniu źródła agencji Reutera. Dzięki niej powstanie czwarty co do wielkości producent samochodów na świecie. Prezes FCA John Elkann zostanie prezesem nowej spółki, natomiast dyrektorem generalnym Carlos Tavares, który pełni funkcję szefa PSA. Szacuje się, że nowy podmiot będzie wart około 46 mld dolarów.

Zaniepokojenie Waszyngtonu wzbudziło zaangażowanie firm z ChRL we francuską grupę. 12 proc. udziałów PSA należy do chińskiego producenta Dongfeng Motor. W ostatnim czasie administracja prezydenta USA Donalda Trumpa jest zaś szczególnie wyczulona na ruchy chińskich firm. W ubiegłym roku obecny lokator Białego Domu podpisał nowe prawo dot. ściślejszego sprawdzania zagranicznych inwestycji w amerykańskie spółki, argumentując, że mogą one godzić w bezpieczeństwo narodowe - przypomniała agencja.

"Jeśli chodzi o aspekt chiński (umowy - PAP), to uważnie go przeanalizujemy" - zaznaczył w wypowiedzi dla Bloomberg TV doradca ds. ekonomicznych administracji Trumpa Larry Kudlow.

W piątek Tavares na wizji francuskiej telewizji BFM Business zapowiedział, że nowa spółka nie zamierza likwidować dotychczasowych marek FCA i PSA. Nowy podmiot dysponować będzie modelami z potencjalnie trzynastoma znakami fabrycznymi, m.in. Jeep, Ram, Opel/Vauxhall, Peugeot, Citroen, Alfa Romeo czy Maserati.

Szef PSA przyznał, że nowa spółka będzie kontrolowała "szeroki wachlarz marek", ale zaznaczył, iż będzie to liczba niższa od oferty grupy Volkswagen. Obecnie VW Group posiada 10 marek samochodów pasażerskich, wliczając chińskie modele elektryczne, m.in. spod znaku Sihao.

Obserwatorzy rynku zastanawiali się, uprzednio czy nowy twór potrzebować będzie wszystkich utrzymywanych dotychczas linii, ponieważ istnieje ryzyko, że wewnętrzne marki będą ze sobą konkurować o sprzedaż - wskazał serwis Automotive News. (PAP)

kso/ mk/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj