USA: Trump: będę interweniował w konflikcie o ropę między Moskwą a Rijadem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 marca 2020, 20:24
Rosja i USA
Zdaniem Trumpa wojna o ropę jest dla Rosji "dewastująca". /ShutterStock
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w czwartek, że "w odpowiednim momencie" będzie interweniował w konflikcie o ropę między Moskwą, a Rijadem.

Trump powiedział dziennikarzom, że zaangażuje się w w stosownym momencie, ponieważ na razie niskie ceny benzyny są dobre dla amerykańskiej gospodarki, nawet jeśli szkodzi to producentom ropy w USA. 

"To jest bardzo dewastujące dla bo jeśli się jej przyjrzeć, to cała jej gospodarka oparta jest na tym (ropie), a mamy najniższe ceny od dziesięcioleci (...). Powiedziałbym, że jest to bardzo złe dla Arabii Saudyjskiej ale oni wdali się w wojnę o ceny, wojnę o produkcję," - dodał Trump. Spór dotyczy poziomu produkcji w okresie spadku popytu spowodowanego .

Prezydent rozmawiał 9 marca na temat rynku ropy z saudyjskim następcą tronu, księciem Muhammedem ibn Salmanem, a we wtorek ambasador USA w Rijadzie John Abizaid rozmawiał z tamtejszym ministrem energetyki - podał Departament Stanu, ale nie udostępnił szczegółów tych rozmów.

spadły drastycznie, a w tym tygodniu osiągnęły najniższy poziom od 20 lat, ponieważ pandemia koronawirusa spowoduje prawdopodobnie duży spadek popytu. Do redukcji cen przyczynił się też konflikt między państwami OPEC i Rosją, który wybuchł, gdy nie zdołały one uzgodnić strategii podtrzymania cen surowca poprzez ograniczenie produkcji. Na zmniejszenie wydobycia nie zgodziła się Moskwa.

Resort energii USA poinformował w czwartek, że rozpocznie uzupełnianie rezerw strategicznych ropy i w pierwszej rundzie kupi 30 mln baryłek surowca od małych i średnich producentów.

, w obawie przed utratą udziału w rynku, rozpoczęła wojnę z Rosją na skalę dostaw (czyli o to, kto więcej rzuci na rynek) po to, by zmusić Moskwę do ustępstw - pisze ekspert Reutera ds. ropy John Kemp. Zwiększenie produkcji przez Saudyjczyków może doprowadzić do kryzysu nadpodaży

Bardzo niskie ceny ropy już zmuszają amerykańskie firmy naftowe do korygowania planów wydobycia. "Biały Dom nie pozwoli na to, by wojna na skalę produkcji zagroziła całemu sektorowi w USA, albo jego marzeniom o +niezależności energetycznej+, a więc polityczna i dyplomatyczna presja jest nieunikniona" - prognozuje ekspert.

"Współpraca Rosji może stać się możliwa w zamian za ustępstwa USA w innych obszarach, jak i rozluźnienie sankcji (nałożonych na Rosję)" - konkluduje Kemp.

>>> Czytaj więcej: Amerykanie rozpoczną interwencyjny skup ropy od małych i średnich producentów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj