Polscy przedsiębiorcy padają ofiarą nieuczciwych kontrahentów z Chin. Nie ma dnia, aby do Polsko-Chińskiej Izby gospodarczej nie dotarł sygnał o kolejnym oszustwie.
Dzięki łatwemu dostępowi do internetu i aukcji B2B importerem z Chin może być niemal każdy przedsiębiorca. Poczucie anonimowości, jakie daje sieć, sprawia jednak, że łatwo paść ofiarą nieuczciwego kontrahenta. Oszuści tworzą specjalne strony internetowe, pozycjonują je w przeglądarkach internetowych i dodają do katalogów B2B. Na początku współpracy wysyłają zamówiony towar, jednak po kilku miesiącach przestają. Potrafią w ten sposób wyłudzić ogromne kwoty. – Wielu polskich przedsiębiorców padło już ofiarą nieuczciwych praktyk – ostrzega Rajmund Żelewski z Polsko-Chińskiej Izby Gospodarczej.
Chińscy oszuści wysyłają także e-maile do polskich przedsiębiorców z ofertami zakupu hurtowych ilości ich produktów. Podający się za kupców Chińczycy znajdują polskie firmy w internecie lub w informatorach biznesowych. Zapraszają do Chin, a po przyjeździe wyłudzają od Polaków pieniądze, a konto przyszłej współpracy i znikają.
Aby nie wpaść w pułapkę oszustów najlepiej jest sprawdzić wiarygodność partnera. Można to zrobić w wywiadowni gospodarczej lub w Polsko-Chińskiej Izbie Gospodarczej. Koszt sprawdzenia to ok. 600 zł. Raport zawiera m.in. potwierdzenie danych rejestrowych firmy i informacje o jej sytuacji finansowej.