Londyn wycofuje się z planu opodatkowania banków

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 listopada 2009, 13:00
Gordon Brown, premier Wielkiej Brytanii błyskawicznie wycofał się wczoraj ze swej propozycji opodatkowania transakcji finansowych po fali krytyki, jaka podniosła się po jego wystąpieniu na sobotnim spotkaniu ministrów finansów.

Atak na “podatek Tobina” (pomysł opodatkowania transakcji finansowych przedstawił po raz pierwszy amerykański noblista James Tobin w latach 80-tych minionego stulecia – przyp. T.B.) poprowadziły USA. Brown zaskoczył ministrów finansów G20 swoją propozycją podczas spotkania w szkockim kurorcie St.Andrews.

Podczas nieformalnych spotkań z prasą, przedstawiciele Wielkiej Brytanii początkowo sugerowali, że podatek od transakcji finansowych jest tylko jedną z czterech opcji wysuniętych przez brytyjskiego premiera. Dwie inne to opłaty ubezpieczeniowe i utworzenie funduszu dla sfinansowania przyszłych akcji ratunkowych.

Ale Londyn wczoraj zmienił stanowisko po tym, jak koncepcja podatku znalazła się pod obstrzałem ze strony USA, Kanady, Rosji, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego w efekcie przekreślając propozycję, o której Brown sam mówił, ze wymaga szerokiego poparcia, aby była skuteczna.

Tim Geithner, sekretarz skarbu USA powiedział wprost: „Każdorazowe opodatkowanie transakcji finansowych nie jest czymś, co byliśmy gotowi poprzeć”. Dominique Strauss-Kahn, szef MFW powtórzył swe od dawna wypowiadane stanowisko, że podatek Tobina jest “bardzo starą ideą, która nie jest dzisiaj możliwa do zastosowania”.

W komentarzu dla Reutersa szef MFW powiedział: „Pracujemy nad podatkiem dla sektora finansowego, który – zgodnie z sugestią Gordona Browna – narzuci premię ubezpieczeniową od aktywności biznesowej, znacznie bardziej ryzykowanej niż inne formy działalności”.

W kwietniu MFW ma przestawić raport oceniający możliwość wprowadzenia w życie opłat ubezpieczeniowych i innych mechanizmów, które mają zagwarantować, że to banki i ich klienci poniosą większość kosztów przyszłych akcji pomocowych.

W dzisiejszym wydaniu “Financial Times”. Gordon Brown broni swojej argumentacji, że ściślejsze regulacje bankowe same w sobie mogą nie być dostateczne dla „ochrony przed przyszłym ryzykiem oraz zrekompensowania większości kosztów akcji ratunkowych”.

Brytyjski premier przyznał, że “podobne debaty nigdy nie będą łatwe, a ta, w mojej opinii, ma znaczenie kluczowe”. Gordon nie powiedział jednak nic więcej na temat koncepcji podatku od transakcji finansowych, bądź wspominanych czterech opcjach.

W nieformalnych rozmowach oficjele kładą nacisk na dokonaną zmianę: „Nie opowiadamy się już stanowczo za podatkiem od transakcji. Nie mówimy również „albo on, albo nić” – po prostu wskazujemy na konieczność osiągnięcia porozumienia w tej sprawie” – mówi jeden z doradców premiera dla „FT”.

Spotkanie podczas minionego weekendu ujawniło „zaskakujący poziom” zgody na szczeblu międzynarodowym w sprawie konieczności zmiany sytuacji, w której globalne banki są nagradzane za podejmowanie ryzyka – twierdzą przedstawiciele brytyjskiego rządu.

Zdaniem konserwatystów z brytyjskiej opozycji fakt, że Brown nie potrafił ocenić nastawienia międzynarodowej opinii doprowadził do tego, że Wielka Brytania znalazła się w izolacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj