Chądzyński: Jeśli zysk – to tylko w czasie hossy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 lutego 2010, 06:10
Marek Chądzyński
Marek Chądzyński/Forsal.pl
Zarabianie na spadkach to na rynku finansowym nic nowego. Niektórzy wielcy światowych finansów – jak George Soros – m.in. ten mechanizm wykorzystywali w budowaniu swoich fortun.

 U nas o krótkiej sprzedaży głównie się mówi, ale niewiele z tego wynika. Odpowiedzialni za rynek kapitałowy boją się zapewne, że wprowadzenie możliwości gry na spadki zdestabilizuje rynek, bo – na przykład – pogłębi trend spadkowy na giełdzie. A bessa to brzmi naprawdę źle. Z drugiej jednak strony – czy warto uszczęśliwiać na siłę? Ilu inwestorów jest w stanie podjąć takie ryzyko? Bo gra na spadki jest przecież dość ryzykowna.

Brak szerokiej oferty na polskim rynku, dzięki której można zarabiać na nieszczęściu innych, o czymś świadczy. I niekoniecznie o niedorozwoju polskich instytucji finansowych. Pewności nie ma, ale można zakładać, że gdyby był popyt na takie produkty – to i ofertę dałoby się szybko dostosować. Strach decydentów to jedno, przekonanie społeczne, że do zarabiania pieniędzy służy hossa – to drugie. I szybko nie da się tego zmienić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj