Butkiewicz: Dane z USA w centrum uwagi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 lutego 2011, 18:19
Czas to pieniądz
Zgodnie z oczekiwaniami, piątkowa sesja w Europie przebiegała pod dyktando publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy. W styczniu stopa bezrobocia wyniosła 9 proc. i była nie tylko o 0,5 proc. niższa do prognoz, ale także najniższa od kwietnia. Fot. Shutterstock/ST
Zgodnie z oczekiwaniami, piątkowa sesja w Europie przebiegała pod dyktando publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy. W styczniu stopa bezrobocia wyniosła 9 proc. i była nie tylko o 0,5 proc. niższa do prognoz, ale także najniższa od kwietnia.

W tym samym okresie, z wyłączeniem rolnictwa, w największej światowej gospodarce powstało zaledwie 36 tys. nowych miejsc pracy. To wartość znacznie niższa od prognoz, które kształtowały się na poziomie 145 tys. Wzrost zatrudnienia w sektorze prywatnym wyniósł z kolei 50 tys. osób (oczekiwano 155 tys.) Odczyty były słabsze od prognoz przede wszystkim za sprawą srogiej zimy, która paraliżuje Stany Zjednoczone i przełożyła się na spadek zatrudnienia w branży budowlanej i transporcie.

Od rana inwestorzy wyraźnie czekali na informacje z rynku pracy - notowania EUR/USD znajdowały się w konsolidacji powyżej poziomu 1,3620. Bezpośrednio po odczycie kurs eurodolara gwałtownie zniżkował pod poziom 1,3600 i zbliżył się do ważnego poziomu wsparcia wyznaczonego przez dołki z końca poprzedniego tygodnia. Wsparcie to, znajdujące się w okolicy 1,3570 nie było w stanie trwale powstrzymać spadków – około 17.00 kurs znajdował się w pobliżu 1,3550. Kolejnym istotnym poziomem jest psychologiczna bariera 1,3500, a następnym okolice 1,3460. Dzisiejsze spadki eurodolara są kontynuacją wczorajszej, gwałtownej przeceny wywołanej przez bardziej zachowawcze od oczekiwań słowa prezesa ECB, Jean Claude’a Trichet, które padły podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Prezesów.

Do godziny 14:30, złoty osłabiał się w stosunku do euro i zatrzymał się na oporze 3,9200. Po odczycie kurs zawrócił, po 16.00 przełamał ważną barierę 3,8900, ale już około 17.00 kurs powrócił ponad ten poziom. Notowania USD/PLN zachowywały się odwrotnie. Od rana kurs spadał w okolice 2,8550, a popołudniu zaczął wzrastać, by pod koniec sesji zbliżyć sie do poziomu 2,8700.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj