Szweda: Catalyst - bezpieczne papiery znajdują kupców

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 lutego 2011, 19:08
Emil Szweda, analityk Noble Securities
Emil Szweda, analityk Noble Securities/Forsal.pl
W środę na rynku obligacji właścicieli zmieniły spore – jak na warunki tego rynku – pakiety obligacji, które mogą uchodzić za najbezpieczniejsze po skarbowych. Chodzi o obligacje Warszawy, BGK Fundusz Drogowy i BOŚ.

Sprawa o tyle intrygująca, że zarówno obligacje Warszawy jak i BGK mają stały i niski kupon odsetkowy, a więc bez odpowiedniej promocji cenowej nie powinny wzbudzać pożądania w warunkach oczekiwanego wzrostu stóp procentowych. Co prawda członkowie RPP, którzy są zwolennikami odłożenia podwyżki w czasie, mieli ostatnio „przewagę medialną” (ich głosy były lepiej słyszane w prasie), ale w dłuższym horyzoncie (a w takim zazwyczaj dokonuje się transakcji obligacjami) perspektywa wzrostu stóp nie zmieniła się.

W przypadku papierów Warszawy obrót przekroczył 1,5 mln zł, co daje 1,5 tys. sztuk. We wtorek właściciela zmieniło 2 mln stołecznych papierów (przy niższej o 0,5 proc. cenie), co umacnia wrażenie, że zainteresowanie bezpiecznymi papierami wyraźnie wzrosło w ostatnich dniach. Uzyskana dziś cena to 96 proc., co przy kuponie na poziomie 6,45 proc. (stałe do 2022 roku) daje rentowność na poziomie bliskim 7 proc. Od biedy można uznać ten poziom za atrakcyjny wobec obecnie dostępnej rentowności np. obligacji skarbowych, nie wspominając o lokatach bankowych.

W przypadku obligacji BGK, który właściciela zmieniło dziś 1000 sztuk (obrót nieznacznie powyżej 1 mln zł), stały kupon wynosi 5,75 proc., a cena sprzedaży wyniosła 100 proc. Rentowność wyniosła więc 5,75 proc., co za atrakcyjny poziom uznać już trudniej wobec oczekiwanego wzrostu stóp, ale także premia wobec obligacji skarbowych (trzyletnich) nie jest prezentuje się atrakcyjnie. Co ciekawe, w obrocie znalazła się także wyżej oprocentowana seria wygasająca w 2018 r. Tutaj kupon sięga 6,25 proc., a transakcje zawierano przy cenie 99,7 proc., co dało 6,3 proc. rentowności. Obligacje były cały czas do nabycia, ponieważ sprzedawca wystawił ich 500 sztuk, z czego 85 znalazło właściciela.

Trzecim z najaktywniej handlowanych dziś papierów były obligacje BOŚ wygasające w grudniu 2013 roku. W ich przypadku co prawda oprocentowanie jest zmienne, ale marża wynosi tylko 1,15 proc. ponad WIBOR6M (to najniższa premia w przypadku obligacji o analogicznej konstrukcji notowanych na Catalyst). Daje to oprocentowanie w bieżącym okresie odsetkowym na poziomie 5,2 proc., a przy cenie 100,75 proc., rentowność wyniosła poniżej 5 proc., nawet przy założeniu, że stopa WIBOR6M wzrośnie o 25 pkt bazowych od obecnego poziomu. Także w tym wypadku widać więc preferencję inwestora wobec bezpieczeństwa, kosztem rentowności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj