WikiLeaks: Rząd Japonii ukrywał wcześniejsze incydenty nuklearne

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 marca 2011, 22:02
Japońskie standardy radioaktywności są przestarzałe, a rząd Japonii ukrywał przed opinią publiczną incydenty nuklearne i hamował rozwój alternatywnych źródeł energii - wynika z poufnej depeszy dyplomacji USA ujawnionej we wtorek przez portal WikiLeaks.

Te i inne krytyczne uwagi japońskiego posła Taro Kono pod adresem m.in. japońskiego rządu pochodzą z depeszy datowanej na 27 października 2008 roku, którą umieścił na swojej stronie brytyjski dziennik "Guardian".

Kono ostro skrytykował japońskie resorty gospodarki, handlu i przemysłu (METI) m.in. za przestarzałe standardy radioaktywności, które pozostają niezmienione od czasów katastrofy w Czarnobylu. Kono podał tu przykład norm dla importowanej żywności, których nie obniżano od 1986 roku.

METI hamowały też rozwój alternatywnych źródeł energii, wbrew oficjalnie lansowanej polityce rządu - powiedział poseł. Chodzi np. o zaaranżowaną przez resorty "porażkę legislacji" wspierającej odnawialną energię. W zamian uchwalono tzw. ustawę RPS, która jedynie wymaga od firm energetycznych, by kupowały małe ilości energii z alternatywnych źródeł.

>>> Czytaj też: Tak wygląda atomowy świat: na Ziemi jest 450 reaktorów jądrowych

Wskazał ponadto, że rządowe subwencje dla projektów pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych były przyznawane na tak krótko, że firmy miały problem ze znalezieniem inwestorów, bo ci obawiali się ryzyka i niepewnego losu przedsięwzięcia.

Kono oskarżył też METI, że ukrywały informacje o incydentach nuklearnych, rzeczywistych kosztach i problemach energetyki jądrowej - zarówno przed społeczeństwem, jak i posłami. Mówił też o biurokracji, przez którą wszelkie zapytania do parlamentarnych komisji w tych kwestiach prędzej czy później i tak trafiały do wspomnianych ministerstw, gdzie sprawa grzęzła.

Japoński poseł zwracał też uwagę na nierozwiązany problem składowania wysoko radioaktywnych odpadów nuklearnych w Japonii. Mówił, że z uwagi na położenie geograficzne Japonia nie ma warunków do stworzenia stałego miejsca składowania takich odpadów i nie stworzyła go do tej pory. Wskazał przy tym na wysoką aktywność sejsmiczną na tym obszarze, powszechne występowanie wód gruntowych i liczne wulkany.

Polecamy:

>>> Mapy satelitarne pokazują ogrom zniszczeń Japonii

>>> Japonia w zgliszczach – tsunami obróciło w pył całe miasta (ZDJĘCIA)

>>> Fukushima sieje postrach na świecie. Niemcy wyłączają elektrownie atomowe

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: energetyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj