Debiuty na GPW: Obce spółki szturmują warszawski parkiet

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 maja 2011, 05:19
Zegary wewnątrz Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Fot. materiały GPW
Zegary wewnątrz Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Fot. materiały GPW/Forsal.pl
Na Giełdzie Papierów Wartościowych zadebiutuje w tym roku rekordowa liczba firm z zagranicy. W 2010 r. na GPW weszło pięć zagranicznych spółek. W tym roku, mimo że jest dopiero połowa maja, pięć takich debiutów mamy już za sobą.

 Na głównym parkiecie pojawiły się dwie firmy z Ukrainy oraz po jednej z Litwy, Węgier i Słowenii. Kilka zagranicznych spółek rozpoczęło też notowania na alternatywnym rynku akcji.

W dotychczasowej historii warszawskiej giełdy najwięcej zagranicznych spółek zadebiutowało w 2007 r. Na GPW swoje akcje uplasowało wtedy aż 12 emitentów spoza Polski. Drugi w tym rankingu był 2006 r., gdy pojawiło się u nas 6 zagranicznych firm. Wiele wskazuje na to, że bieżący rok może być pod tym względem najlepszy w historii.

>>> Czytaj też: GPW - lokalny gigant i światowy średniak

Zdaniem Ludwika Sobolewskiego, prezesa GPW, w tym roku może u nas pojawić się jeszcze 10 spółek z zagranicy. Z tego połowa to prawdopodobnie spółki ukraińskie, jak prognozuje.

Na giełdę mogą też trafić m.in. duży bank z Czech, bułgarski producent leków Sopharma i firmy z Litwy. A rosyjski Valinor ma szansę zostać pierwszą firmą z tego kraju notowaną w Polsce.

Skąd tak duże zainteresowanie naszą giełdą? Marcin Pędziński, dyrektor ORK BZ WBK, spółki, która doradza zagranicznym firmom pragnącym sprzedawać akcje na GPW, wśród najważniejszych zalet naszego rynku wymienia jego głębokość. – Ogromnym sukcesem naszej giełdy jest to, iż może ona zaoferować naprawdę szerokie grono inwestorów, którzy dysponują kapitałem i bardzo aktywnie szukają chcących się rozwijać, perspektywicznych spółek – mówi Marcin Pędziński. Jego zdaniem na wyobraźnię zarządów przedsiębiorstw planujących upublicznienie pozytywnie działają też oferty ich konkurentów, przeprowadzane w Warszawie i kończące się sukcesem.

Analitycy dodają, że dla szukających kapitału firm ze Wschodu nie bez znaczenia jest bliskość kulturowa Polski. Przedstawiciele domów maklerskich i inwestorzy lepiej rozumieją wschodnie realia i łatwiej niż Brytyjczycy czy Niemcy dostrzegają potencjał wzrostu firm zza Bugu.

>>> Zobacz: Indeks ukraińskich spółek - WIG-Ukraine na GPW od 4 maja

Natomiast Vladas Bagavicius, prezes przygotowującej się do debiutu w Warszawie litewskiej grupy rolniczej Agrowill, mówi o jeszcze jednej zalecie naszego parkietu. – Ryzyko polityczne, które w znaczący sposób może wpływać na decyzje inwestorów, jest tu znikome – mówi prezes Agrowillu.

446239-i02-2011-095-000-0015-001.jpg
Zagraniczne spółki na GPW
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj