Stajniak: Grecja straszy, ale na rynku spokojnie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 lutego 2015, 18:40
Michał Stajniak, analityk X-Trade Brokers
Michał Stajniak, analityk X-Trade Brokers/Media
Dzisiejszy dzień na rynku walutowym może nie był tak ciekawy jak ostatni piątek, co związane było z brakiem publikacji ważnych danych makroekonomicznych, jednak inwestorzy nie mogli narzekać na zmienność.

Tracił przede wszystkim dolar, który zyskiwał jednak wobec najważniejszych walut EM naszego regionu.

Podczas dzisiejszej sesji w oczy rzucał się przede wszystkim słabszy dolar. Wydaje się jednak, że jest to jedynie odreagowanie po rewelacyjnym raporcie z amerykańskiego rynku pracy, który opublikowany został w zeszły piątek. Kolejne świetne dane z rynku pracy przybliżają Fed do decyzji o pierwszej podwyżce stóp procentowych od lat. O ile dane w dalszym ciągu będą wypadać tak znakomicie, możliwe, że stopy procentowe zostaną podwyższone faktycznie już w czerwcu, jak spodziewają się tego członkowie Fedu, a nie w drugiej połowie roku jak spodziewa się tego rynek.

Podczas dzisiejszego dnia rozpoczął się dwudniowy szczyt państw G20, wobec czego mogliśmy usłyszeć przemowy wielu znanych osobistości z rynku finansów. Dzisiaj w ramach szczytu odbyło się również spotkanie ministrów finansów tych państw, którego głównym tematem była sytuacja w Grecji. Z kolei nowy premier Grecji Alexis Tsipras potwierdził dzisiaj kolejny raz swoje odrzucenie dla nowego programu pomocowego dla Grecji. Obecny program kończy się pod koniec lutego i zdaniem niemieckiego ministra finansów, Wolfganga Schaeuble Grecja znajdzie się w ciężkiej sytuacji. Z kolei jego grecki odpowiednim powiedział, że Lagarde, Juncker oraz Merkel nie pozwolą dojść do bankructwa Grecji. Varoufakis mógł mieć na myśli, że Grecja w obecnej sytuacji może zrobić w zasadzie co chce, gdyż ogłoszenie przez nią bankructwa wiązałoby się z zaburzeniem światowej stabilizacji finansowej.

Dzisiaj w oczy rzucał się również dolar kanadyjski, który zyskiwał dzięki dobrym danym z rynku nieruchomości oraz kontynuacji odbicia na rynku ropy naftowej. Z drugiej strony mieliśmy przecenę walut EM naszego regionu. Turecka lira traciła wobec krytyki tamtejszego banku centralnego przez władzę, która naciska na obniżki stóp procentowych, aby pobudzić wzrost gospodarczy. Złoty tracił dzisiaj ze względu na pogorszenie nastrojów przez Grecję Na godzinę 17:00 za euro musieliśmy płacić: 4,1890 zł, za dolara: 3,6227 zł, za funta: 5,6279 zł, za franka: 3,9955 zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj