Forsal logo

Zamach terrorystyczny w Jemenie. Kilkadziesiąt ofiar

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 marca 2015, 12:38
Podwójny zamach samobójczy przed meczetami w stolicy Jemenu, Sanie. Według ostatnich informacji, jest co najmniej 55 ofiar śmiertelnych i dziesiątki rannych.

Dwaj terroryści wysadzili się w powietrze podczas modlitw w meczecie Badr na południu miasta. Trzeci zamachowiec zdetonował bombę przed meczetem Al-Haszahusz w północnej Sanie.

Sytuacja w Jemenie jest od dawna niespokojna. Sanę kontrolują szyiccy rebelianci z ruchu Huti.

Wczoraj pojawiła się informacja, że prezydent Jemenu został ewakuowany ze swojego pałacu - po tym, jak niezidentyfikowany samolot ostrzelał prezydencki budynek. Według przedstawicieli władz, na posesję Abd-Rabbu Mansura Hadiego w nadmorskim mieście Aden zrzucono bombę lub wystrzelono w nią pocisk rakietowy. Atak na posesję Hadiego nastąpił po tym, jak w zamieszkach na międzynarodowym lotnisku w Adenie zginęły co najmniej 4 osoby, a 13 zostało rannych. Z żołnierzami i członkami milicji popierającymi Hadiego walczyły siły generała Abdela-Hafeza al-Sakkafa. Nie chciał on podporządkować się wydanemu przez prezydenta rozkazowi, by przekazał kontrolę nad siłami bezpieczeństwa w Adenie innemu dowódcy.

Prezydent Hadi przeniósł się do Adenu w połowie lutego. Wcześniej Huti wymusili na nim deklarację zrzeczenia się prezydentury i przetrzymywali go przez miesiąc w areszcie domowym w Sanie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj