Forsal logo

Przedterminowe wybory na Białorusi: jedna piąta uprawnionych głosowała na prezydenta

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 października 2015, 09:15
Białoruś, Mińsk, autor: Fatseyeva
Białoruś, Mińsk, autor: Fatseyeva /ShutterStock
Niemal jedna piąta Białorusinów oddała przedterminowo głos w wyborach prezydenta. Niezależni mińscy komentatorzy zwracają uwagę, że trudno uwierzyć w tak wysoką frekwencję w głosowaniu przedterminowym.

Centralna Komisja Wyborcza Białorusi poinformowała, że po trzech dniach głosowania frekwencja w całym kraju wyniosła prawie 19 procent. Najwięcej - 1/5 wyborców - poszła do urn w obwodzie witebskim. Najsłabiej jest w stolicy, gdzie głosowało nieco ponad 17 procent uprawnionych. Niezależny tygodnik "Nasza Niwa", podając informację o tak wysokiej frekwencji, zaapelował do czytelników: "nie uwierzycie w to".

Głosować przedterminowo można jeszcze dziś i jutro. Właściwy dzień wyborów to najbliższa niedziela. Na Białorusi w państwowych media trwa intensywna agitacja wyborcza. Według niektórych komentatorów czasami można odnieść wrażenie, że kampania wzywająca do głosowania jest bardziej widoczna, niż programy wyborcze czwórki kandydatów startujących w wyborach.

Przedstawiciele miejscowej opozycji twierdzą, że głosowanie przedterminowe służy fałszerstwom wyborczym. Władze odrzucają te zarzuty.

>>> Czytaj też: Białoruś nową "bazą" Moskwy. To Putin zdecyduje, kto zostanie prezydentem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj