Forsal logo

Łukaszenka wygrywa wybory prezydenckie na Białorusi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 października 2015, 07:41
Niespodzianki nie było. Wybory prezydenckie na Białorusi wygrał Aleksander Łukaszenka. Ze wstępnych, oficjalnych wyników głosowania wynika, że na urzędującego prezydenta głosowało 83,49 procent wyborców. Wcześniej podobne wyniki głosowania wskazały sondaże exit polls.

Frekwencja wyniosła prawie 87 procent.

Wieczorem, po zakończeniu głosowania, w centrum Mińska zebrała się na wiecu niewielka grupka młodzieży. Nie pojawili się jednak na nim liderzy opozycji. Młodzi ludzie po przejściu chodnikami trasy, którą 5 lat temu szła duża powyborcza demonstracja, rozeszli się do domów.

Szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Lidia Jarmoszyn powiedziała Polskiemu Radiu, że to było wyjątkowo spokojne głosowanie. "Te wybory były najbardziej bezkonfliktowe w całej historii wyborów współczesnej Białorusi" - powiedziała szefowa Komisji. Nie chciała jednak prognozować, czy wybory zostaną uznane za demokratyczne przez obserwatorów OBWE.
Prezydent Aleksander Łukaszenka ocenił, że po wyborach musi zabrać się do pracy, aby zapewnić dalszy rozwój Białorusi. "Gdyby wybrali innego polityka na prezydenta, to jemu ludzie mogliby na początek wybaczyć pomyłki. Mnie nie wybaczą błędów ani w dziedzinie płac, gospodarki, bezpieczeństwa czy obronności"- powiedział Łukaszenka. Dodał, że jest gotowy na wprowadzanie zmian i reform, nawet rewolucyjnych, ale ma wątpliwości, czy są one potrzebne ludziom.

>>> Czytaj też: Białoruś jak komunistyczna Polska. Zachód nie chce przeszkadzać Łukaszence

Białoruskie media: takich wyborców Zachód może pozazdrościć

Białoruskie media państwowe, komentując wczorajsze wybory prezydenckie, zwracają uwagę na wysoką, 87-procentową frekwencję. Piszą też o spokojnym ich przebiegu i dużym, ponad 83-procentowym poparciu wyborców dla urzędującego prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

Mińska telewizja STW stwierdziła, że wybory prezydenckie na Białorusi były dobrze zorganizowane. Największa państwowa gazeta "Sowietskaja Biełorussija" w tym kontekście cytuje członka parlamentu Serbii Dragomira Karicza, który powiedział, że "wyborów na Białorusi może pozazdrościć Zachód".

Tymczasem niezależna gazeta internetowa "Nawiny" zauważa, że zwycięzca głosowania Aleksander Łukaszenka otrzymał poparcie takie, jakiego oczekiwał. Zdaniem autora publikacji, nie ma on jednak "koncepcji rozwoju państwa i politycznej woli dla prawdziwych reform".

Portal internetowy "TUT.By" zwraca uwagę, że żaden konkurent urzędującego szefa państwa nie uzyskał więcej niż 5 procent poparcia. Łukaszenka który wygrał wybory z rekordowym dla siebie wynikiem, będzie teraz rządzić Białorusią już piątą kadencję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj