Forsal logo

W.Brytania: Były szef MI6: sytuacja na świecie jak za zimnej wojny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 października 2016, 16:01
Były szef brytyjskiego wywiadu MI6 John Sawers ocenił w środę, że sytuacja na świecie staje się "równie niebezpieczna, jeśli nie bardziej niebezpieczna, niż w okresie zimnej wojny ze względu na brak strategicznej relacji pomiędzy Moskwą a Waszyngtonem".

W rozmowie z BBC Radio 4 Sawers podkreślił, że jego zdaniem Zachód zignorował konsekwencje zmian w globalnym układzie sił, w szczególności rosnącą pozycję Rosji i Chin, które inwestowały znaczne środki w rozwój wojskowości.

"Nie traktujemy Rosji i Chin jako potężnych sił, które mogą nam znacząco zaszkodzić. To, czego powinniśmy uniknąć, to podążanie dalej drogą, która prowadzi do bezpośredniej konfrontacji" - powiedział.

Jak zaznaczył, istniejące w przeszłości jasno określone strategiczne cele definiujące wspólne relacje amerykańsko-rosyjskie straciły na znaczeniu, co doprowadziło do wzrostu zagrożeń, m.in. związanych z użyciem nowych technologii w tzw. wojnie hybrydowej.

Nawiązując do wtorkowej wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Borisa Johnsona, który nawoływał do demonstracji przed rosyjską ambasadą w Londynie, Sawers powiedział, że "trzeba się zastanawiać nad bezpieczeństwem naszej własnej ambasady w Moskwie". "Musimy ostrożnie podchodzić do konsekwencji wynikających z działań, do których nawołujemy" - ostrzegł.

Były szef wywiadu podkreślił, że w jego przekonaniu "oczywistym błędem" była decyzja Izby Gmin z 2013 roku o niepodejmowaniu interwencji w Syrii, która zatrzymała też przygotowywane działania Stanów Zjednoczonych. "Sytuacja, którą obserwujemy dzisiaj w Aleppo, to bezpośrednia konsekwencja brytyjskiej decyzji o tym, aby nie angażować się w ten konflikt na tamtym etapie" - ocenił.

W czasie rozmowy Sawers wykluczył możliwość utworzenia strefy wolnej od lotów nad Syrią, podkreślając, że niesie to ze sobą ryzyko bezpośredniej konfrontacji z Rosją. "Niemożliwe jest stworzenie strefy wolnej od lotów w obszarze, gdzie obecne są wojska NATO czy amerykańskie i rosyjskie, bez podjęcia ryzyka bezpośredniej konfrontacji. To nierealne militarnie" - powiedział.

We wtorek brytyjski minister spraw zagranicznych Boris Johnson skrytykował rosyjskie działania w Syrii, sugerując, że część z nich powinna być zbadana przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze jako możliwe zbrodnie wojenne.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: AUTOPUB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj