Forsal logo

ZUS daje i odbiera Ukraińcom. 500+ z zastrzeżeniami

Uchodźcy z Ukrainy w Warszawie
<p>Uchodźcy z Ukrainy w Warszawie</p>/shutterstock
Już ok. 533 tys. ukraińskich dzieci jest objętych świadczeniem wychowawczym 500+. Do kieszeni uchodźców trafiło z tego tytułu ponad 1 mld 172 mln zł – wynika z najnowszych danych ZUS. Rząd uszczelnia przepisy, aby zapobiegać wyłudzaniu pieniędzy

Ukraińscy uchodźcy mają prawo do otrzymywania nie tylko 500+, lecz także innych świadczeń na dzieci - np. 300+ czy rodzinnego kapitału opiekuńczego. Z danych ZUS wynika, że z jednej strony rośnie liczba przyznawanych świadczeń, a z drugiej - częściej ZUS wstrzymuje ich wypłatę - do tej pory taką decyzję podjął w 126 tys. przypadków. Eksperci uważają, że nie zawsze słusznie. Winą obarczają niewłaściwą praktykę pograniczników.

Kto może korzystać

Zgodnie z art. 26 ustawy z 12 marca 2022 r. o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa (Dz.U. poz. 583 ze zm.; dalej: specustawa ukraińska) uchodźcy, którzy przybyli do Polski po 24 lutego br. i zadeklarowali chęć pozostania w naszym kraju, mają prawo do różnych świadczeń (patrz: infografika). Większość uciekinierów to matki z dziećmi, które chętnie korzystają z programu 500+.

Z danych, do których dotarł DGP, wynika, że do tej pory wsparcie to przyznano na ok. 533 tys. dzieci, które uciekły przed wojną z Ukrainy. Uchodźcy muszą jednak pamiętać, że tracą prawo do świadczenia, gdy np. wyjadą z Polski na okres przekraczający miesiąc - tracą wówczas również prawo do legalnego pobytu na terytorium RP i przysługującej na tej podstawie pomocy finansowej. Ukraińcy są zatem zobowiązani do informowania ZUS o opuszczeniu Polski, a zakład wstrzymuje wtedy wypłaty. Należy to zrobić za pomocą Platformy Usług Elektronicznych (PUE) ZUS - i złożyć wniosek. Nie wszyscy jednak wywiązują się z tego obowiązku. Aby zapobiec wyłudzaniu świadczeń, ZUS sam weryfikuje to, czy uchodźcy, którzy otrzymują pieniądze na dzieci, nadal przebywają w Polsce. Może np. wezwać ich do złożenia wyjaśnień.

- Na bieżąco kontrolujemy proces wypłacania świadczeń. Do tego zobowiązują nas przepisy. To jest proces ciągły i zautomatyzowany. Korzystamy m.in. z bazy PESEL i informacji od Straży Granicznej. Kolejne nowelizacje specustawy ukraińskiej wprowadziły ułatwienia w tym zakresie - wyjaśnia Karol Jagielski z ZUS w Szczecinie.

Kontrowersyjne decyzje

Niektórzy uchodźcy skarżą się jednak, że świadczenia na dzieci odbierane są im niesłusznie. - Docierają do nas takie niepokojące informacje - potwierdza adw. Małgorzata Jaźwińska ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej. Wyjaśnia, że zdarza się, że uchodźca jedzie na Ukrainę na kilka dni, w celu np. załatwienia spraw rodzinnych czy zawodowych, do czego ma prawo. Straż Graniczna odnotowuje w systemie wyjazd z Polski, natomiast powrotu już nie. - W efekcie, gdy mija 30 dni, PESEL uchodźcy jest zmieniany - wykreślany jest status UKR i traci on prawo do legalnego pobytu w Polsce, a zatem także do wszelkich uprawnień płynących z tego tytułu, które wcześniej mu przysługiwały, w tym również 500+ - wyjaśnia Małgorzata Jaźwińska.

Przepisy zapobiegające wyłudzaniu świadczeń dotyczą zarówno polskich, jak i ukraińskich rodzin

Często uchodźca dowiaduje się o tym, że stracił prawo do legalnego pobytu w Polsce, dopiero gdy np. nie dostanie przelewu z ZUS. - Odkręcanie całej tej sytuacji jest naprawdę czasochłonne i kłopotliwe. Pytaliśmy SG, z czego wynika, że wyjazd jest odnotowany, a powrót już nie. Okazuje, że wracając, uchodźca nie informuje strażników, że jego przyjazd na terytorium RP jest związany z trwającą w Ukrainie wojną. Problem w tym, że Ukraińcy, którzy wyjeżdżają tylko na kilka dni, nie wiedzą, że wracając do Polski, mają obowiązek ponownie to podkreślać. To nie wynika wprost z przepisów, jest to dodatkowa praktyka strażników - mówi mec. Jaźwińska.

Idzie nowe

Właściwe odnotowywanie przez SG daty powrotu uchodźcy jest tym bardziej istotne z uwagi na planowaną nowelizację specustawy ukraińskiej, która już trafiła do Senatu (zajmie się nią w styczniu). Ma ona dodatkowo uszczelnić system wypłacania świadczeń dla Ukraińców. Wprowadzi zmiany w art. 26, który reguluje zasady przyznawania m.in. przez ZUS pomocy finansowej na ukraińskie dzieci. Chodzi o zwiększenie zakresu informacji, które straż udostępnia w celu weryfikacji tego, czy jest spełniony podstawowy wymóg do jej otrzymywania, czyli przebywanie na terenie Polski. Dzięki temu ZUS będzie mógł uzyskać informacje o datach każdego wjazdu i wyjazdu z kraju. Co więcej, w momencie gdy uchodźca opuści Polskę, wypłata świadczeń na dzieci zostanie od razu wstrzymana. Kiedy wróci, pieniądze będą wypłacane od miesiąca wstrzymania, o ile obywatel Ukrainy wciąż będzie spełniać warunki ich otrzymywania (przebywał poza Polską krócej niż 30 dni). W dzisiejszym stanie prawnym Straż Graniczna udostępnia datę finalnej utraty prawa do legalnego pobytu w Polsce. Udostępnienie daty wjazdu i wyjazdu ma zapobiec wyłudzaniu świadczeń przez osoby nieprzebywające w Polsce oraz wzmocnić obecny system kontroli przyznawania świadczeń.

Zdaniem prof. Ryszarda Szarfenberga z Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego uszczelnianie systemu ma w sposób bardziej automatyczny doprowadzać do wstrzymywania wypłaty świadczenia wychowawczego, choć jego efekty będzie widać przy powrotach obywateli Ukrainy do swojego kraju, a nie wtedy, gdy będą wyjeżdżać z Polski na Zachód. - Liczba dotychczas wstrzymanych świadczeń nie wydaje się zbyt duża, choć przez środowiska prawicowe, które krytykują udzielanie pomocy uchodźcom z Ukrainy, byłaby pewnie oceniona inaczej. Zarówno w przypadku polskich rodziców, jak i ukraińskich działają przepisy, które mają zapobiegać ewentualnemu nienależnemu pobieraniu 500+ - przypomina ekspert.©

Współpraca Michalina Topolewska

Jakie świadczenia przysługują ukraińskim uchodźcom?
Jakie świadczenia przysługują ukraińskim uchodźcom?
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Urszula Mirowska - Łoskot
Urszula Mirowska-Łoskot

Kierownik działów Kadry i Płace oraz Samorząd i Administracja DGP. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego (dyplom z wyróżnieniem summa cum laude). Z Gazetą Prawną związana od 2009 r. Zajmowała się tematyką edukacji, szkolnictwa wyższego, administracji publicznej, ochrony środowiska, gospodarki komunalnej, prawa pracy oraz rynku pracy. Obecnie odpowiedzialna za tematy interesujące m.in. urzędników i HR-owców.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraO ile wzrosną emerytury i renty? Jest decyzja resortu »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj