Forsal logo

Ile w ciągu kilku lat będzie kosztowała ropa? Oto najnowsza prognoza UBS

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 marca 2022, 12:49
Baryłki z ropą
<p>Baryłki z ropą</p>/Shutterstock
Z powodu wojny w Ukrainie firma UBS podniosła prognozowane ceny ropy Brent. Chociaż przewidywane ceny będą sukcesywnie maleć do 2025, to ceny na lata 2022-2024 zostały podniesione o 5 dolarów w skali roku. Według analityków w najbliższych latach obserwowana będzie wysoka zmienność cen.

"W 2022 r. średnia cena ropy Brent wzrośnie z 81 dolarów do 95 dolarów za baryłkę. Na rok 2023 r. zmieniliśmy prognozę z 80 do 85 dolarów, na 2024 r. z 75 do 80 dolarów. Nasza długoterminowa prognoza na 2025 r. pozostaje bez zmian i zakładamy cenę 75 dolarów za baryłkę" - poinformowali analitycy szwajcarskiej firmy finansowej UBS.

Przypomniano, że światowe zapasy już są na "niskim poziomie" i w ciągu br. będą nadal się obniżać. Dodatkowo w drugiej połowie 2022 r. wolne moce produkcyjne "spadną poniżej normalnego poziomu". Mają "nieco wzrosnąć" od 2023 r., gdy pojawi się nowa podaż. "Wpływ zmniejszonego eksportu z Rosji jest częściowo kompensowany przez niższy popyt (powrót do poziomu z 2019 r. został przesunięty z drugiego kwartału tego roku na 2023 r.) i nieco wyższą produkcję w USA" - wyjaśnili.

Zwrócono uwagę, że w najbliższym czasie będzie obserwowany "szeroki zakres cen". Wynika to z utrzymującej się niepewność co do tego, jak potoczą się wydarzenia w Rosji i Ukrainie, oraz mniejszej płynności na światowych rynkach ropy.

W scenariuszu bazowym UBS zakłada spadek wydobycia rosyjskiej ropy o ok. 2 mln baryłek dziennie w drugim kwartale 2022 r. Spadek ten ma być konsekwencją zakazu importu oraz oddolnych sankcji korporacyjnych. Uwzględniono też stopniowy wzrost produkcji ropy przez kraje OPEC i powrót produkcji irańskiej w drugiej połowie 2022 r.

Jak dodali analitycy, "jeżeli dojdzie do zaostrzenia sankcji wobec Rosji, w tym kar wymierzonych w eksport energii, oczekujemy ograniczenia produkcji rosyjskiej ropy nawet do ok. 4 mln baryłek dziennie". W ocenie ekspertów UBS może to potencjalnie wpłynąć na wzrost cen ropy i wywindować ją do poziomu powyżej 150 dolarów za baryłkę, co spowoduje dalsze załamanie popytu.

"Ryzyko długoterminowe pozostaje skierowane w górę" - podkreślili specjaliści. "Nasza długoterminowa prognoza wolnych mocy produkcyjnych praktycznie nie uległa zmianie, ale niższa aktywność inwestycyjna nadal oznacza ryzyko dla długoterminowych cen ropy" - wyjaśnili.

Analitycy UBS przedstawili również scenariusz szybszego spadku cen. Głównym czynnikiem byłaby w nim ewentualna deeskalacja konfliktu rosyjsko-ukraińskiego i ograniczony spadek produkcji rosyjskiej ropy. W tym wypadku zostałaby zlikwidowana "znaczna część premii za ryzyko", a ceny mogłyby powrócić do przedziału 80-90 dolarów za baryłkę szybciej niż UBS przewiduje w scenariuszu bazowym. (PAP)

autorka: Ewa Nehring

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj